1091. Jak od 89r uwłaszczali się po cichu na majątku narodu polskiego a kaczyści robią to nadal bezczelnie i już niemal jawnie

Główny watek rozdziału:   Podczas  wczytywania się w dyskusje polityczne pod nagraniem o pochodzeniu wielkich majątków w komunistycznym czasie Polski, natknęłam się na ciekawą wymianę poglądów a raczej swoich tez opartych w pierwszym monologu na doświadczeniach i spostrzeżeniach niedawnych czasów – w jaki sposób okradano Polskę i jak powstawały wielkie fortuny. Zaś drugi monolog bardzo warty uwagi, bo to ogrom wiedzy sięgający całe wieki wstecz. Dawniej też się trochę interesowałam tą tematyką i miło ten wywód poczytać.

Dodam tu swój komentarz:  gdyż dobrze pamiętam czas transformacji i tamte okoliczności i choć proza życia, by się utrzymać  jako-tako na powierzchni, będąc ekonomistką w małym państwowym przedsiębiorstwie (planowanie, zarzadzanie, kontrola wewnętrzna) a jednocześnie wdową i matką. Za czasów Gierka powstało dużo nowych zakładów państwowych, wytwórczych i dużo miejsc pracy, które w czasach Jaruzelskiego zdążyły okrzepnąć i stać się nawet marką i patrzyłam z niepokojem, gdy nagle w czasach transformacji i galopującej inflacji  znikały ciułane przez lata oszczędności maluczkich na książeczkach mieszkaniowych i oszczędnościowych. Oszczędzałam dla syna na tzw książeczce posagowej i z dwudziestoparu tysięcy (choć wtedy wszystko było w milionach )zostały grosze, choć dużo sama zawiniłam, bo w tym czasie ratowałam przedsiębiorstwo, którym wtedy zarządzałam a że przejęłam po wygranym konkursie ruinę z grążącym zawaleniem się biurowca, więc umiałam pomyśleć i wszystkie oszczędności i środki bieżące uruchomić i zakupić wszystkie materiały budowlane za grosze, bo nasze usługi też każdego dnia kalkulowane ceny rosły. W ciągu jednego roku powstał nowy budynek z parterem do wynajęcia a góra pomieściła biura dla 30m pracowników , salę konferencyjną oraz wielkie archiwum na poddaszu. Z innych powiatów przyjeżdżali zobaczyć, jak to możliwe i jak się to robi, gdy oni siedzieli jak mysz pod miotłą, by przeczekać galopującą  inflację i się z podziwu  za głowy łapali, a mój burmistrz groził zwolnieniem, bojąc się, by przypadkiem – jako jednostka podporządkowana nie oczekiwała na sfinansowanie inwestycji. Był zawziętym politykiem, nie mającym pojęcia o zarzadzaniu a nawet o tym, że w wielobranżowym  przedsiębiorstwie jest również zakład remontowo-budowlany z usługami dla ludności, ale gdy załoga widzi efekty dobrego zarzadzania, to też dostaje skrzydeł i z niczym nie zawali.  Jednak coś za coś. Nie miałam czasu pomyśleć o zamianę książeczek na towar czy jakąś lokatę i takim sposobem moje oszczędności tak samo ja wielu milionów ludzi z podobnymi książeczkami zostało z niczym.

Ale wracając do wielkiej polityki, to  nie mogłam znieść, gdy dobrze prosperujące zakłady z dnia na dzień dochodziły wieści, ze stają się nierentowne – uważam, ze je doprowadzano specjalnie do upadku, bo w konsekwencji zostawały wyprzedawane głównie za granicę a jak było na prawdę, to chyba tylko główni zainteresowani wiedzieli.  Żal było patrzeć, gdy upadały wytwórnie leków, które produkowały dobre i tanie leki by nabyć nowy rynek na ich drogie leki. Podejrzewaliśmy, że nasi pozwalali na ich likwidację – w domyśle, nie za darmo. Zawsze tak jest, ze w jakimkolwiek zamieszaniu – zawirowaniu politycznym – naród traci a zyskują kombinatorze i złodzieje zwykle z wyższych półek. Teraz na żywo widzimy sposoby uprawiania złodziejstwa  i twarze tych cwaniaków i manipulantów prawa celem zawłaszczania i złodziejstwa i ich bezwstyd.  To wygląda tak, jak by kradzież milionów i miliardów była chlubą a wstydem jest być drobnym złodziejem, bo tacy istnieją  od zawsze w każdym narodzie.

Oligarchowie w post-komunistycznej Polsce to byla nomenklatura komunistyczna i agenci spec sluzb PRL , ktorzy juz w 1988r uwlaszczali sie po cichu majatkiem nalezacym do Narodu polskiego zanim doszlo do podpisania umowy przy „Okraglym Stole” w 1989r. Zas „Okragly Stol” byl z kolei umowa pomiedzy czapeczkowymi z PZPR a czapeczkowymi grajacymi role „opozycji antykomunistycznej” , a do tego nafaszerowanej tajnymi wspolpracownikami spec. sluzb PRL i w ten sposob czapeczkowi zapewnili sobie ciaglosc wladzy w Polsce i wladze nad Polakami. Z informacji podanych przez historykow wynika, ze okres od 1988r oraz przez kolejne dziesieciolecia to obraz rabunku i wyprzedazy za bezcen majatku panstwowego Polski polaczonego z korupcja i aferami w aparacie polskojezycznych ekip rzadzacych , zwazywszy na fakt , ze Polska nie rzadza Polacy przez ostatnie 81 lat (1945 – 2026) i rodzina Kulcik aka „Kulczyk” (Henryk i Jan – ojciec i syn) to byli agenci spec sluzb PRL obcego i nie-polskiego pochodzenia. Tacy polscy historycy, jak: J.R.Nowak , H.Pajak , L.Zebrowski , L.Kulinska etc informowali Polakow o panujacych w Polsce „CZERWONYCH DYNASTIACH” z pokolenia na pokolenie , ktorych przodkowie przybyli do Polski z arnia czerwona i NKWD pod nazwiskami zmienionymi na polskie , zeby zatrzec swoja przeszlosc. Np. w/g informacji MSW z 1984r w Polsce zamieszkiwalo 2.7 miliona czapeczkowych pod nazwiskami zmienionymi na polskie, zas w/g informacji podanych przez prezesa organizacji czapeczkowych S.Szurmieja , w Polsce zamieszkiwalo az 4 miliony czapeczkowych. W Polsce zamieszkuja rowniez potomkowie Banderowcow z OUN-UPA , ktorzy dokonywali ludobojstwa na Polakach na Kresach Wschodnich II RP w latach 1939 – 1947 i zostali przesiedleni przez wladze komunistyczne z Malopolski Wschodniej na obszar powojennej Polski , a teraz ich potomkowie zajmuja stanowiska panstwowe w Polsce i dzialaja na szkode Polski i Polakow w polskojezycznych partiach politycznych, jak np. „PO” , ktora w koalicji z polskojezycznymi partiami jak „2050” i „PSL” zamieniaja Polske na „ukro-polin”. Przeciez D.Tusk to potomek VOLKSDEUTSCHY , a etnicznie czapeczkowy. Z kolei kurduple „Kaczynscy” to Kalksteiny z okolic Odessy.

 @MrOjgyn  Pozwol, ze wyjasnie. Gwiazda szescioramienna (2 trojkaty rownoboczne odwrocone podstawami i nalozone na siebie) zostala zapozyczona od Egipcjan i w mitologii egipskiej byla symbolem plodnosci i urodzaju. Z kolei Jezus okreslil ich mianem „zmijowego plemienia” (ew. Mat. 23:33) i „dziecmi diabla” (ew. Jana 8:44) i Jezus (Bog) nie mogl mylic sie. Ich bozkiem jest JHW (jehowa) , ktory mial kochanice o imieniu Ashera i czapeczkowi oddawali im czesc – informacje ujawnil archeolog prof. Z.Herzog oraz historyk dr M.Hoffman 25 lat temu , o czym z kolei milczy propaganda czapeczkowa i swiatowe lze-media wraz z organizacjami koscielnymi w Polsce i na swiecie , i krotko mowiac Polacy sa robieni w ciula przez hierarchow koscielnych. Ale polski historyk i filozof ks.prof. M.Poradowski (byly kapelan NSZ i wykladowca uniwersytecki na uniwersytetach katolickich w Valparaiso i Santiago w Chile oraz przyjaciel i doradca gen. A.Pinocheta) opublikowal artykul w polowie lat 1990-tych (30 lat temu) i wyjasnil, ze chrzescijanstwo nie ma nic wspolnego z religia i wierzeniami czapeczkowych oraz ze nazywanie czapeczkowych „starszymi bracmi w wierze” jest bluznierstwem ; (ja to nazywam herezja i oglupianiem chrzescijan) , zwazywszy na fakt, ze opowiadania ST to bajki dla dzieci i doroslych , ktorymi jest oglupiany caly swiat i dowodow dostarczyly badania archeologiczne prowadzone przez ostatnie ponad 100 lat w Iraku (dawny Sumer) przez brytyjskich archeologow , w Syrii przez francuskich archeologow i w Palestynie (przez 70 lat przez niezaleznych czapeczkowych archeologow ), ktorych wyniki oglosil wspomniany powyzej archeolog prof. Z.Herzog w 1999r (25 lat temu)…. czyli: – nie bylo „potopu swiata” ; taki potop swiata jest fizycznie niemozliwy i dowiedli tego naukowcy , – nie bylo „krolestwa D. i S.” , – nie bylo „12-tu pokolen I.” , – nie bylo „ucieczki z Egiptu” itp farmazonow , – postac „Mojzesza” zostala wymyslona i opierala sie na mitologii o Sargonie (mity akkadyjskie) lub/i Ozyrysie (mity egipskie) , – tzw. „10 przykazan” dla czapeczkowych ulozyl filozof czapeczkowy Filon z Aleksandrii w I wieku n.e. na bazie 12-tu dowolnych zapisow, ktorych tresc byla czesciowo znana w KODEKSIE HAMMURABIEGO 4 tysiece lat temu. Z kolei „10 przykazan” autorstwa Filona z Aleksandii zmodyfikowal filozof berberyjski Augustyn z Hippony na poczatku V wieku i tak powstalo „10 przykazan” dla KRK ; KRK powstal dopiero w 325r na soborze w Nicea na polecenie cesarza Rzymu Konstantyna , ktory w 313r zniosl calkowicie przesladowanie chrzescijan w cesarstwe rzymskim oraz nie bylo wowczas zadnych „papiezy” , poniewaz powstawaly gminy chrzescijanskie wokol Morza Srodziemnego , ktore wybieraly swoich wlasnych liderow oraz gminy chrzescijanskie byly od siebie niezalezne i takich niezaleznych gmin chrzescijanskich bylo ponad 300 w chwili soboru w Nicea w 325r. MORAL Z TEGO TAKI , ZE…. Propaganda koscielna prala ludziom mozgi mitami ST przez stulecia , ktore byly z kolei oparte na mitologiach: Sumerow, Akkadyjczykow, Egipcjan, Assyryjczykow, Grekow etc plus opowiadania autorow ST , wiec ST nie jest zrodlem wydarzen historycznych , poniewaz ST jest oparty na mitologiach innych kultur i cywilizacji. Z kolei Jezus byl postacia autentyczna i potwierdzaja to zrodla pozakoscielne , jak: – zapisy Essenczykow o Jezusie znalezione w jaskiniach w Qumran , – list P.Pilata do cesarza Tyberiusza z 34r , – pierwsze gminy chrzescijanskie powstale w Jerozolimie (Palestyna) , Antiochii (Syria) i Aleksandrii (Egipt) , – historycy rzymscy: Flawiusz, Pliniusz, Swetoniusz i Tacyt , – „pismo swiete” czapeczkowych (tal-babilonski) , ktory przedstawia Jezusa w negatywnym swietle, jako: „bekarta” , „osobnika niespelna rozumu , ktory uczyl sie wrozbiarstwa w Egipcie” oraz „osobnika przebywajacego w piekle i gotujacego sie w goracym ekstremencie” , – etc. Przyjemnej lektury.
(koniec rozdziału)