Dlatego napiszę jeszcze raz. Musimy zrobić wszystko żeby wygrać wybory w 2027 roku. Wszystkie ręce na pokład.
Mamy przykład jak wyglądała kampatia Petèra na Węgrzech.
Péter Magyar ma o tyle łatwiej od Polski, że uzyskał w parlamencie większość konstytucyjną. Dlatego odwrócenie niszczących Węgry i obywateli zmiany będą łatwiejsze. Dzisiaj łatwo jest mu deklarować, że wkrótce Węgry przystąpią do Prokuratury Europejskiej, że zgodzi się na pożyczkę dla Ukrainy, wypłatę rekompensaty dla Polski za broń dla Ukrainy. Generalnie jest za pomocą dla Ukrainy i za wejściem Ukrainy do UE.
Zadeklarował już, że pierwszą zagraniczną wizytę odbędzie do Warszawy a kolejne do Wiednia i Brukseli.
A my moi drodzy, jak wspomagamy Donald Tusk ?
I tutaj zwracam się głównie do opozycji. Kiedy mowa o premierze Tusku, to głównie permanentna krytyka i wcale nie konstruktywna, tylko krytyka dla krytyki. Żądaniami, nawet tymi, których nie zrealizowali poprzednicy. Rozliczaniem z programów wprowadzonych przez poprzedników a teraz z cyniczną miną przez tych samych twórców krytykowanych. Nieustannym przeszkadzaniem, nawet wtedy kiedy problem wydaje się być oczywisty a rozwiązanie najlepsze z możliwych. I tak można oceniać i pisać w nieskończoność. Dość powiedzieć, że cokolwiek zrobi rząd PDT, jest przez opozycję ze wszech miar krytykowane, odrzucone i znienawidzone na samym wstępie.
Pamiętajmy o tym, że KO zdobyła 30% głosów, że jest w trudnej koalicji z wieloma partyjkami, że przekrój koalicji jest od radykalnej prawicy po lewicę. Pamiętajmy też o tym, że organy państwowe jak TK, KRS, SN, odpowiedzialne za praworządność są w rękach PiS. NBP, który powinien być niezależny i zasilać budżet państwa, od początku rządów K15X generuje straty, prawdopodobnie dlatego, że prezesem jest funkcjonariusz PiS. I ta ostatnia trudna przeszkoda w realizowaniu zadań, mieszkaniec pałacu prezydenckiego, który przeszkadza i wetuje wszystko jak leci.
Moi drodzy powinniśmy podziwiać i dziękować PDT za jego ogromną dyplomację w utrzymaniu koalicji, za doświadczenie w polityce w sprostaniu wszystkich zadań, realizowaniu obietnic wyborczych pomimo wszystkich barier, utrudniających ich realizowanie.
Pomimo tak wielu schodów, jesteśmy 20 gospodarką w świecie, notujemy wzrost gospodarczy, mamy niskie bezrobocie i inflację w celu. Jesteśmy dostrzegani i szanowani w Europie i świecie. Odsunęliśmy złodziei i zdrajców od rządzenia i na powrót wróciliśmy do europejskiego stołu.
Pomyslcie o ile byłoby łatwiej zmieniać Polskę, jej miejsce w świecie, przywrócić praworządność, uporządkować wewnętrzne i zewnętrzne sprawy Polski i obywateli, gdybyśmy uzyskali takie poparcie jak na Węgrzech.
A przecież to nie jest trudne. Wystarczy otworzyć oczy, przyjrzeć się całemu złu pozostawionemu przez poprzedników i zaufać obecnie rządzącym.
Nie jesteśmy mniej wartościowym narodem od Rumunów czy Węgrów. Nie możemy poddać się fałszywej narracji populistów, żądnych władzy z PiS i Konfederacji, pójść do wyborów i zagłosować na demokrację i ludzi już sprawdzonych i transparentnych. A wówczas państwo zostanie uporządkowane, wróci trójpodział władzy i praworządność.
Tylko przy wyborze takiego scenariusza mamy szansę pozostać w europejskiej rodzinie z rozwijającym się zachodem a nie cofać się o dziesiątki lat do tyłu i wrócić do populistycznego, niebezpiecznego i zacofanego wschodu.
DODANA wypowiedź  z dnia 17-04-2026r
🟥 To już nie jest mamroczący bzdury, bądź wręcz rojenia wariata tetryk, to jest ewidentny winny zdrady narodowego interesu. Donald Tusk już im nie odpuści. Muszą odpowiedzieć, muszą beknąć za tak niespotykaną skalę deprawacji Państwa PIS ! Banda jest na sznurku, za prezenty i gotówkę od hohsztaplerów i oszustów. Kaczyński, Błaszczak, Ziobro czy Komitet Olimpijski, oni wszyscy są zakładnikami łapówek od nie mających żadnych hamulców geszefciarzy. Porwaniem bądź rozpuszczeniem w wapnie nieszczęsnego sowizdrzala prezes Zondacrypto próbuje zasypać dziurę po walących się fundamentach piramidy finansowej słuźącej rozliczeniom przestępczych machinacji. Około 30 000 poszkodowanych, którzy zaufali biznesowi z referencjami prezydenta i polityków PIS. Piotrek Kaczyński opisuje tą wstydliwą rejteradę i 100% przyznanie się do korupcji politycznej na niesamowitą skalę.
🟠To już nawet nie jest kryzys wizerunkowy. To jest sytuacja, w której państwo zaczyna wyglądać jak teren do rozgrywek dla cudzych pieniędzy i cudzych interesów. Premier Donald Tusk w Sejmie mówi rzeczy, które normalnie wywołałyby polityczne trzęsienie ziemi. Firma z rosyjskim zapleczem. Finansowanie wydarzeń politycznych. Wsparcie dla konkretnych środowisk. Pieniądze płynące do fundacji powiązanych z ludźmi władzy. Do tego w tle ustawa o kryptoaktywach, czyli realny wpływ na reguły gry.
I co robią ci, którzy najgłośniej krzyczeli o suwerenności? Znikają.
Nawet Jarosław Kaczyński i Mariusz Błaszczak nie wzięli udziału w głosowaniu nad odrzuceniem weta. Nie jacyś szeregowi posłowie. Lider i były szef MON. W momencie, który wymaga jasnego stanowiska, oni wybierają ciszę. Ich milczenie mówi więcej niż jakiekolwiek wystąpienie. Bo to nie wygląda jak przypadek. To wygląda jak świadoma decyzja, żeby nie dotykać tematu, który może eksplodować w rękach. Jeśli ktoś nie ma nic do ukrycia, to w takiej chwili wychodzi i głosuje. Pokazuje twardo, po której stoi stronie. Tutaj mamy klasyczny unik. Brak odwagi albo brak argumentów. Jedno i drugie kompromitujące.
A wokół robi się coraz gęściej. Firma o niejasnym rodowodzie. Nagły „sukces” finansowy. Sponsorowanie wydarzeń politycznych, które budują kapitał konkretnych ludzi. Pieniądze trafiające do fundacji powiązanych z Ziobrą i Wiplerem. Do tego wątek rosyjskich środków i historia właściciela, który znika w niewyjaśnionych okolicznościach. To nie jest zbieg okoliczności. To jest układ, który zaczyna wychodzić na światło dzienne.
I w tym momencie najgłośniej brzmi nie to, co zostało powiedziane. Najgłośniej brzmi to, czego nie powiedzieli Kaczyński i Błaszczak. Ich brak głosu to sygnał alarmowy. To pokazuje, że stawka jest większa niż kolejna przepychanka w Sejmie. Bo jeśli choć część tych informacji się potwierdzi, to mamy do czynienia z czymś znacznie poważniejszym niż afera. To jest pytanie o to, czy pieniądze z zewnątrz mogły wpływać na decyzje polityczne w kraju, który jest na pierwszej linii wobec Rosji.
I wtedy nie ma już żadnych wymówek. Albo ktoś stanie i to wyjaśni, albo to milczenie zostanie zapamiętane jako przyznanie się bez słów.
Piotrek K.