Przejdź do treści

Panta rhei – wszystko płynie-ucieka-zmienia się…

Czasomaniaczka

  • Strona główna
  • Dzienniki
  • Wspomnienia
  • Porady w zakresie:
    • dom, ogród, kuchnia, zdrowie, uroda, haluksy
  • Spis
Przewiń do treści

Wpisy

Opublikowane w 2026-08-202026-08-20

1124. Soja – dopiero w pewnym wieku człowiek zaczyna analizować – co je i jak bardzo może sobie pomóc lub zaszkodzić

Główny wątek:    Zdrowe odżywianie. Choć gotowanie soi jest trudne i kłopotliwe np. dla mnie, bo to moczenie kilkanaście godzin, a potem co z niej przyrządzić?   Pewnie w necie jest setki przepisów i dla chcącego lub zmuszonego – gdy zdrowie fiksuje – to pokona te trudności.  A może by tak przeszukać – wyguglować sojowe przysmaki, będące w sprzedaży?

 

SOJA   –   Główne korzyści zdrowotne

Ochrona układu krążenia Regularne spożywanie soi znacząco wspiera zdrowie serca. Badania wskazują, że diety bogate w produkty sojowe mogą obniżać poziom „złego” cholesterolu LDL oraz triglicerydów, jednocześnie podnosząc poziom „dobrego” cholesterolu HDL. Izoflawony poprawiają elastyczność naczyń krwionośnych i zmniejszają stan zapalny, co przekłada się na obniżenie ryzyka chorób wieńcowych i udaru mózgu nawet o 20%.  FDA (Amerykańska Agencja Żywności i Leków) zatwierdziła oświadczenie zdrowotne potwierdzające, że 25 g białka sojowego dziennie zmniejsza ryzyko chorób serca. 

Wsparcie zdrowia kości i łagodzenie objawów menopauzy
Dzięki zdolności izoflawonów do wiązania się z receptorami estrogenowymi, soja pomaga hamować utratę masy kostnej, co jest kluczowe w profilaktyce osteoporozy u kobiet po menopauzie.  Fitoestrogeny skutecznie łagodzą typowe objawy przekwitania, takie jak uderzenia gorąca i nocne poty, stanowiąc naturalną alternatywę dla hormonalnej terapii zastępczej.

Spożywanie soi przynosi organizmowi liczne korzyści zdrowotne, potwierdzone przez badania naukowe. Kluczowym elementem jej działania są izoflawony (fitoestrogeny), które wykazują silne właściwości antyoksydacyjne i regulacyjne.  :

Działanie przeciwnowotworowe
Soja wykazuje silne właściwości ochronne przed niektórymi nowotworami hormonozależnymi. Analizy epidemiologiczne dowodzą, że wysokie spożycie soi wiąże się z mniejszym ryzykiem zachorowania na raka piersi (o 25%), raka prostaty, jajników (o 48%) oraz jelita grubego (o 21–24%). Wbrew powszechnym mitom, umiarkowane spożycie soi jest bezpieczne, a nawet korzystne dla kobiet po przebytym raku piersi, zmniejszając ryzyko nawrotu choroby.

Kontrola poziomu cukru i wagi
Produkty sojowe mają niski indeks glikemiczny (IG 16) i wysoką zawartość błonnika oraz pełnowartościowego białka. Spożywanie soi pomaga stabilizować poziom glukozy we krwi, zwiększa uczucie sytości i może wspierać redukcję masy ciała, co jest istotne w profilaktyce i leczeniu cukrzycy typu 2 oraz otyłości. 

Bezpieczeństwo i kwestie sporne

Wokół soi narosło wiele mitów, które zostały obalone przez współczesną naukę:
Hormony i płodność: Soja nie zaburza gospodarki hormonalnej u zdrowych osób, nie obniża poziomu testosteronu u mężczyzn ani nie wpływa negatywnie na płodność.
Tarczyca: U osób z prawidłową funkcją tarczycy i odpowiednią podażą jodu soja jest bezpieczna. Osoby z niedoczynnością tarczycy przyjmujące leki (lewotyroksynę) powinny jedynie zachować 3–4 godziny odstępu między lekiem a posiłkiem sojowym, aby nie zaburzyć wchłaniania leku.

———————  jak gotować – —————

Aby prawidłowo przygotować soję, należy ją najpierw namoczyć w zimnej wodzie przez 10–18 godzin (najlepiej w lodówce), a następnie dokładnie opłukać.  Nigdy nie jedz surowej soi, ponieważ zawiera ona inhibitory trypsyny i inne związki antyodżywcze. 

Do gotowania używaj świeżej wody w proporcji 5 szklanek wody na 1 szklankę soi.  Proces gotowania trwa zazwyczaj 1,5–2 godziny na spokojnym ogniu, aż ziarna staną się miękkie i łatwo rozgniotą się pod palcem.  W tym czasie należy regularnie zbierać białą pianę (powstającą z białka) przez pierwsze 20–30 minut, aby zapobiec wrzeniu się potrawy przez krawędź garnka. 

Kluczowe zasady to:

  • Sól dodawaj na ostatnie 10 minut gotowania; dodanie jej wcześniej utwardza skórkę ziaren. 

  • Soja wchłania dużo wody, więc w razie potrzeby uzupełniaj ją gorącą wodą. 

  • Alternatywnie, w szybkowarze namoczoną soję można ugotować w 20–30 minut pod ciśnieniem. 

———————-  Dla optymalnych efektów zdrowotnych zaleca się spożywanie 2–4 porcji produktów sojowych dziennie. Taka ilość dostarcza 30–100 mg izoflawonów, co jest dawką uznawaną za bezpieczną i skuteczną w profilaktyce chorób cywilizacyjnych. —————————–

 

W sprzedaży jest ogromna ilość przetworów sojowych,                                           które zamierzam kupić:

 

–  Alpro Barista Napój owsiano-sojowy o smaku karmelowym 750 ml – na allegro za jedyne 7,99zł

-Alpro Barista Napój owsiano-sojowy o smaku karmelowym 750 ml – za 10,99zł

-Alpro Barista Napój kokosowo-sojowy 750 ml za 7,99zł

-Alpro Napój sojowy Barista 1L  – za 7,99 zł

-Mleko sojowe – napój za 7,99zł

ALPRO Napój Sojowy bez cukru 1L

Sprzedawca: radomdis7 – 96,7%

7,99 zł

– 

KOTLETY SOJOWE SCHABOWE roślinne 2x 200g bez gmo vege ala schabowy wegan

odSuper Sprzedawcy

Oficjalny sklep GREEN ESSENCE – 99,6%  17,49 zł

 

  • Sante Kotlety Sojowe a la schabowe 100g zestaw 2 sztuk bez GMO  – 4,94zł  3253 oceny i 257 recenzji

    |
    510 osób kupiło ostatnio

    Sante Kotlety Sojowe a la schabowe 100g zestaw 2 sztuk bez GMO Stan opakowania oryginalne

    cena 6,28zł
    (i wiele innych…)
    (Konie rozdziału)
Opublikowane w 2026-08-162026-08-27

1123. Ten temat wymaga osobnego rozdziału, wszak marny z niego historyk a jeszcze marniejszy prezydent

Główny wątek rozdziału:   Wystąpienie tego indywiduum jako prezydenta RP na uroczystościach Święta Wojska Polskiego wczoraj (15 sierpnia) – wykrzyczane – jak to on. budzi  u normalnych ludzi, mających sprawny mózg a nie siano – budzi odruch wstydu za tych, którzy go na to stanowisko zachwalali i głosowali, bo ta grupa narodu to wróg najgorszy albo bezmyślna i przekupna hołota..   Mając takie myśli, natrafiłam na analityczny post na fb i nie sposób było go ominąć, więc upowszechniłam na fb ale i uwieczniam w moim blogu..

——————————————–

Jacek Awarski jest z Jackiem Winiarskim i Jackiem Nikodem.

Treści utworzone przez SI

 ·r͏t͏o͏o͏n͏s͏d͏S͏e͏p͏z͏i͏g͏0͏t͏.͏0͏7͏u͏5͏t͏l͏i͏m͏a͏4͏h͏7͏7͏8͏i͏8͏i͏ ͏3͏i͏1͏7͏c͏l͏d͏l͏c͏1͏u͏h͏7͏o͏0͏2͏f͏7͏2͏h͏0͏i͏m͏h͏i͏2͏ ·

JAK „ALFONS” PISZE HISTORIĘ NA NOWO…
„Alfons”, który podobno jest historykiem z wykształcenia, podczas swojego wczorajszego przemówienia wykrzyczał: „Na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisany jest »Bóg, Honor, Ojczyzna«, a nie SAFE!”. „Alfons” nie tylko twierdzi, że jest z wykształcenia historykiem. Podobno jest nawet doktorem nauk humanistycznych w dziedzinie historii! Od stycznia 2009 roku do 2017 roku był zatrudniony jako historyk w IPN, a w latach 2017-2021 był dyrektorem Muzeum II Wojny Światowej. W 2021 roku został mianowany prezesem IPN i również w tym przypadku jego wykształcenie historyczne i hmmm… „dorobek naukowy” przesądziły o nominacji.
Otóż chcę tego zasranego „historyka” poinformować, że dewiza „Bóg, Honor, Ojczyzna” nie ma wcale wielowiekowego rodowodu! Nie ma nawet 100 lat, o czym wie dobrze większość prawdziwych polskich historyków, bo jest to historyczne „abecadło”. Dopiero w 1927 rok hasło „Honor i Ojczyzna” stało się dewizą wojskową, a zatwierdził ją ówczesny Prezydent RP Ignacy Mościcki. Zaś dewiza „Bóg, Honor, Ojczyzna” została ustanowiona dopiero w czasie II wojny światowej! Konkretnie 15 października 1943 roku dekretem Prezydenta RP na uchodźstwie Władysława Raczkiewicza (na wniosek gen. Kazimierza Sosnkowskiego) dla Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Hasła i bojowe zawołania odwołujące się do honoru i miłości do ojczyzny (ale nie do żadnego „boga”) nie wzięły się zresztą wcale z jakiejś naszej polskiej tradycji, jak próbował nam wczoraj wciskać „Alfons”! Nie wzięły się nawet z tradycji słowiańskich. Nasi przodkowie zaczerpnęli je z XIX-wiecznej tradycji francuskiego Honneur et Patrie. To tłumaczy, dlaczego nie było w niej odwołania do ”boga”. Francja była już wtedy państwem laickim. No, ale „Alfonsowi” nie przeszłoby nawet przez gardło przyznanie, że nasza rzekomo wielowiekowa patriotyczna dewiza to zasługa „bezbożnika” Napoleona…
Gdyby „Alfons” był z wykształcenia biologiem, lekarzem, prawnikiem lub geodetą, można by od biedy uznać to za wpadkę. Ale „Alfons” jest podobno historykiem i przez niemal całe swoje dorosłe życie to właśnie historią się zajmował i pasjonował. A więc w jego przypadku to już nie jest żadna wpadka, tylko kompromitacja, podobnie jak kuriozalne słowa o Zbigniewie Herbercie i innych naszych żołnierzach „broniących Monte Cassino”. Herbert ani nie atakował, ani tym bardziej nie bronił klasztoru, bo w kwietniu-maju 1944 roku był w okupowanej Polsce!
A przecież wystąpienie „Alfonsa” nie było improwizowane, on nie był zaskoczony tym, że musi przemawiać i że musi przemawiać właśnie na taki temat. Nietrudno się domyślić, że swoje przemówienie, gesty, które podczas niego wykonywał, marsowe miny, tempo, wysokość i intonację głosu ćwiczył wcześniej przez kilka dni przed lustrem, pod czujnym okiem swoich PR-owców. Tekst przemówienia ktoś mu napisał, a on czytał go wcześniej dziesiątki razy, aż wykuł „na blachę”. Zresztą w jego przemówieniu zdanie „Na sztandarach Wojska Polskiego od wieków wypisany jest »Bóg, Honor, Ojczyzna, a nie SAFE!«” było wiodące i ono przede wszystkim miało zapaść w pamięci milionów Polaków! To zdanie był właściwym ostrzem wymierzonym w rząd Tuska i SAFE. Należało więc przynajmniej sprawdzić, czy jest ono prawdziwe… Podobnie jak trzeba było sprawdzić, czy Herbert walczył w szeregach korpusu generała Andersa, czy w podziemnej AK… „Alfons” ma ponad 550 doradców, ale widać to wciąż za mało.
Tak więc – panie „Alfonsie” vel „Batyrze” – mniej snusów i innych dziwnych używek, mniej „bardzo dynamicznej polityki międzynarodowej” prowadzonej w hotelowych apartamentach, mniej chamstwa i agresji, wetowania ustaw i bufonady, a więcej pokory i lektury opracowań historycznych… Ale ten mój apel jest raczej typowym wołaniem na puszczy, bo tak jak „Alfons” uważa się za najlepszego polskiego prezydenta, tak niemal na pewno jest również przekonany, że to on jest najwybitniejszym polskim historykiem…
PS. Już kilkakrotnie zabierałem się za napisanie felietonu o dokonaniach „Alfonsa” jako historyka i prezesa IPN… Do zajęcia się tym tematem sprowokowało mnie kilka jego publikacji poświęconych opozycji antykomunistycznej w Elblągu i tamtejszej „Solidarności”. We wszystkich tych publikacjach „Alfons” świadomie zatajał niektóre istotne fakty, przede wszystkim te kompromitujące obecnych polityków PIS. Szczególnie dotyczy to Leonarda Krasulskiego, bardziej znanego jako „łupieżowy” prezesa Kaczyńskiego. „Alfons” swoimi publikacjami zbudował Krasulskiemu wręcz pomnik legendarnego, bohaterskiego opozycjonisty, a zupełnie zignorował jego przestępcze działania w czasie wcześniejszej zawodowej służby wojskowej, degradację i karne usunięcie z LWP. Pominął również całkowitym milczeniem oczywiste kłamstwa Krasulskiego odnośnie jego odmowy udziału w masakrze ludności na Wybrzeżu w 1970 roku. W ówczesnych, PRL-owskich realiach taka odmowa wykonania rozkazu byłaby równoznaczna z wyrokiem długoletniego więzienia. Tymczasem Krasulskiemu włos nawet nie spadł z głowy…
Nie był to bynajmniej pierwszy ani tym bardziej jedyny przypadek takiego wybiórczego traktowania naszej historii przez „Alfonsa”. Może kiedyś znajdę czas na napisanie tego felietonu… Choć pewnie nie znajdę.
Dziękuję za uwagę. I proszę o udostępnianie tego tekstu gdzie się da, komu się da i kiedy się da…
Jacek Bohdanowicz (vel Jacek Awarski/Nikodem/Winiarski
Mój komentarz: Czyli Alfons najlepiej wychodzi jako alfons, sutener, ćpun. narcyz, oraz dobry w „laniu po mordzie” na ustawkach, jako kibol, jako uprawiacz dynamicznej polityki zagranicznej nocami w pokojach IPN-nu , jako wyłudzasz mieszkań od starych schorowanych ludzi, jako przyjaciel i obrońca rozrabiaczy i kiboli oraz pewnie jeszcze wielu ale na pewno jest marnym historykiem i najgorszym lokatorem pałacu namiestnikowskiego, działającym najczęściej na szkodę Polsce ..
I jeszcze jedno o rodowodach:

Piotrek Kaczyński

·
Jak to jest panie Morawiecki, że według waszej partyjnej liturgii komuna przyniosła Polsce wyłącznie kajdany, a akurat rodzinie Jarosława Kaczyńskiego przyniosła klucze. I to nie byle jakie. Osiemdziesiąt metrów na Żoliborzu. W mieście gdzie sześć osób w jednym pokoju było normą. Mieszkanie zabrane prawdziwym właścicielom. Oddane tym, którzy mieli właściwe kontakty i właściwy moment.
I potem słyszymy od was opowieści o zniewoleniu. O komunie jako absolutnym złu. O cierpieniu narodu. Tylko dziwnym trafem to zniewolenie zawsze omija wasze rodzinne metry kwadratowe. U was kończy się na opowieściach. Na martyrologii z mównicy. Na rocznicach i wieńcach.
Drugi przykład. Jeszcze grubszy. Dziadek pracujący w UB. Major Cenckiewicz. Aparat represji. Ludzie, którzy nie wygłaszali kazań o wolności, tylko łamali kręgosłupy i kariery. Obok oficerowie GRU.
Ojciec. Kapitan Cenckiewicz z SB. Później dyrektor Grand Hotelu w Sopocie. Prestiż. Władza. Sieć kontaktów. Zatrudnianie ludzi. W tym przyszłego promotora marki Nawrocky.Taki zbieg okoliczności. Taka historia rodzinna.
Cenckiewicz miał aż dwóch protoplastów w komunistycznej zbrodniczej bezpiece.
Dziadka – majora Cenckiewicza w UB.
Tatusia – kapitana Cenckiewicza w SB.
A dziś ten sam obóz polityczny krzyczy o czerwonej zarazie. O zdradzie. O hańbie. O tym, że komuna przyniosła tylko zniewolenie. Serio. Tylko komu.
Bo jednym przyniosła zniewolenie. Strach. Drugi obieg. Milczenie. A innym przyniosła mieszkania na Żoliborzu, stopnie wojskowe, stanowiska w UB i SB, dyrektorskie gabinety i hotelowe klucze.
To nie jest spór o historię. To jest spór o hipokryzję. O moralność na pokaz. O polityków, którzy z komunizmem walczą dopiero wtedy, gdy już dawno zdążyli zjeść z niego obiad, dostać deser i zabrać obrus do domu.
Więc pytanie zostaje. Bardzo proste. Bardzo niewygodne. To komu w końcu komuna przyniosła zniewolenie. Bo patrząc na nazwiska Morawiecki, Kaczyński, Nawrocki, Cenckiewicz i na rodzinne życiorysy, wygląda na to, że niektórym przyniosła raczej awans społeczny. I to całkiem wysoki.
Piotrek K.

I jeszcze dwa słowa o ludziach pisu, bo wszyscy maja jeden wspólny mianownik:  kraść, kłamać, niszczyć jak się nie da ukraść,  uciekać i nie dać się złapać a jak złapią, to Boga brać na zakładnika, ze to nie ich ręka.  Oto przykład jeden z wielu: 
Karol Karski pełni funkcję rzecznika dyscyplinarnego w Prawie i Sprawiedliwości  i jego super preferencje:
Krzysztof Krystian
d͏o͏S͏t͏r͏e͏p͏o͏s͏n͏ ͏0͏0͏ ͏0͏6͏o͏1͏f͏i͏6͏1͏5͏i͏4͏o͏r͏a͏8͏1͏:͏h͏t͏6͏W͏8͏f͏c͏l͏4͏l͏f͏5͏t͏c͏2͏1͏4͏m͏h͏a͏g͏2͏7͏8͏z͏6͏j͏9͏0͏ ·
No, to przypomnijmy ..
„”Afera z meleksem” (lub „afera meleksowa”) to głośne wydarzenie z grudnia 2008 roku, w które byli zaangażowani dwaj posłowie Prawa i Sprawiedliwości: Karol Karski i Łukasz Zbonikowski.
Gnali między palmami,uderzali w ściany hotelu. Na koniec wpadli na iście szatański pomysł i wykonali wyrok na meleksie! Położyli ciężki kamień na pedał gazu i z radością patrzyli, jak pojazd uderza w kamienie i spada ze skarpy.
Do informacji o wyroku cypryjskiego sądu skazującego dwóch posłów PiS na karę ponad 11 tys. euro za zniszczenia dokonane w hotelu w Limassol w 2008 roku dotarli dziennikarze programu „Czarno na białym” (TVN24). W piśmie cytowanym przez portal tvn24.pl podkreślono, że obaj pozwani nie stawili się na rozprawę, pomimo że została im dostarczona kopia pozwu. Wyrok sądu zapadł 9 listopada 2010 roku. Zgodnie z wyrokiem posłowie razem lub oddzielnie mają zapłacić hotelowi za szkody ponad 11,5 tys. euro plus odsetki i pokryć koszty procesu.’
No i najświeższy „kwiatuszek”, z wczoraj …😂🤣
Poseł Karski /profesor – oczywista oczywistość/ oświadczył w zdradzieckim TVN-ie, że przebywający ponoć w Naddniestrzu niejaki Romanowski Marcin nie może być ścigany z powodu opuszczenia terytorium Najjaśniejszej i pobytu na wspomnianym terytorium, ponieważ owe Naddniestrze to … „teren dawnej Rzeczypospolitej Obojga Narodów”.
Jprdlę ….🤣🤣🤣🤣🤣
P.S. I tak przy okazji:
Karol Karski pełni funkcję rzecznika dyscyplinarnego w Prawie i Sprawiedliwości.

 

Wpis za ostatniej chwili: 27-08-2026:  Otwórz link a dowiesz się co mówią o nim „Batyrze” jego sasiedzi.

Maria Kowalewska
n͏S͏t͏p͏o͏d͏s͏r͏e͏o͏3͏z͏t͏u͏9͏t͏3͏5͏8͏0͏8͏7͏3͏g͏c͏c͏0͏3͏5͏9͏g͏0͏d͏1͏7͏5͏l͏5͏u͏4͏m͏m͏9͏ ͏h͏.͏c͏i͏6͏m͏6͏a͏c͏a͏u͏o͏1͏8͏u͏l͏ ·
Gazeta RDK Pis to Ruski Bolszewizm

——————————————————

(koniec rozdziału)
Opublikowane w 2026-08-102026-08-10

1122. Jeszcze raz ważne – bardzo ważne o poważnej chorobie Niedoczynności TARCZYCY

Główny wątek rozdziału:  Przez przypadek natrafiłam w necie na bardzo ważny artykuł  i oficjalnym wyznaniu   twórcy dotychczasowego sposobu leczenia tego schorzenia.  Ja już rok temu sama zaczęłam modernizować sposób leczenia i sprawdzać  wyiki nie tylko ogólne – jak zlecał endokrynolog ale poziom TSH, czyli FT-4 i  FT-3   a podejrzałam sposób leczenia u naszych sąsiadów (Niemcy) i tym sposobem poprawiłam wyniki i samopoczucie, choć nie całkiem, ale jest lepiej. Jednak ciągle nie wiem, czy już mam dobrze, czy tory kierunek samodzielnie przyjęty, bo wg norm badaniowych to FT4 mam poziom w górnej granicy nomy a ft3  pośrodku, czyli dobrze ale nie mam porównania do lat poprzednich, bo takich badań nie zlecał. Ale też ku mojej radości cholesterol, zagrażająca cukrzyca też się znalazły na prawidłowym poziomie. To ja pierwszy raz poprosiłam lek.rodzinnego o takie skierowanie i takie badania, by te poziomy zobaczyć.

Jest lepiej, bo lepiej się czuję, lepiej wysypiam, bez nadmiernych problemów schudłam 7 km ale nadal mam obniżona ciepłe ciała i brak siły na robienie wszystkiego co bym chciała, ale to zapewne sprawa wieku.

A wystarczyło się zaopatrzyć w trzy ważne suplementy z dobrych firm:  tj. Ostropest, Selen, Karczoch i Glutation  a  ostatnio zaczęły się już pojawiać w sprzedaży łączenia tych suplementów – czyli producenci są na bieżąco z trendami leczenia.  Moje podejrzenia leków Miavoli niemieckiej bardzo  mi pomogło samodzielnie dobrać suplementu wspomagajace wątrobę do przetwarzania Ft 4 na Ft-3 , ale dużo, duzo taniej niż ten niemiecki lek.

 

Jednak ten dziś odnaleziony na FB artykuł choć bardzo długi, to jednak uznalam za tak b. ważny dla osób z niedoczynnością tarczycy, że postanowiłam go tutaj skopiować i udostępnić czytelnikom mojego bloga z przekazem, by mieć zawsze otwarty umysł i analizować…

…ale zakupiam w Miavoli zapas na 5 miesiecy  piekielnie drogie i mój organizm źle reagował. Po miesiącu zwróciłam, choć dobrze, ze zatrzymałam wszystkie z nimi wymieniane maile -to pomogło odzyskać kasę, ale na bazie składników tego ich leku sama stworzyłam zestaw suplementów jw. które w sumie na sto dni kosztują mniej niż 200zł, zależy gdzie się kupi ale na allegro w róznych cenach kazdy znajdziesz wszystkie w kilka minut – nie za 500 zł – jak w artykule, bo zmusiłam się by doczytać go do końca i jednak doszłam do wniosku, ze ta dziennikarka pracuje dla Miawoli. To jej drugi artykuł ale jeszcze bardziej dopracowany – trzeba przyznać, ze pisze prawdę i mi pomógł, bo naprowadził co kupić i biorę wszystkie podczas śniadania, które zwykle celebruję  w towarzystwie  kici, gdy już jestem po gimnastyce, po  oddechu na balkonie, po posłaniu do dzieci  serduszka, że u mnie wszystko jest ok no i podczas słuchania co w kraju i na świecie gdyż budząc się właczam TVN24, wiec moje śniadanko trwa około godziny i stopniowo  połykam suplementy i to nie tylko te ale jeszcze kilka innych na krążenia, na pamięć i inne a śniadanie traktuję  jako najważniejszy posiłek dnia i zwracam uwagę na to, co jem, bo obiadokolacja to w trakcie moich innych zajęć albo na balkonie, albo przy komputerze albo dziesiątek innych zajęć, bo dla mnie  doba zawsze za krótka  – tak mam od zawsze)

A oto link do całego artykułu:

Unterfunktion Bianco Hero Story Lang V1 | Polish

Gdyby się ten wielki link nie otworzył, to tutaj kopia artykułu:

Skandal tarczycowy:

Miliony kobiet z niedoczynnością tarczycy od lat są ŹLE leczone i przez to niepotrzebnie cierpią.

W wieku 54 lat miałam nadwagę, byłam ciągle wykończona i o krok od utraty pracy. Wtedy odkryłam szokującą prawdę o syntetycznych hormonach tarczycy i w ciągu kilku miesięcy schudłam 4 kilo, odzyskałam energię i wreszcie znów poczułam się sobą.

Lina Krawiecka | Redaktorka
Napisano 13.05.2026

Ciągłe zmęczenie – choć poprzedniej nocy spędziłaś w łóżku dziesięć godzin.

Waga nieubłaganie rośnie – nieważne, jak mało jesz.

Spuchnięte nogi, które wieczorem są tak grube, że skarpetki się wbijają.

Mięśnie i stawy, które rano już bolą, jakbyś miała 90 lat.

Sen, który już cię nie regeneruje.

Nieważne, jak długo śpisz. Brzmi znajomo?

To znaczy, że jesteś jak miliony innych kobiet z niedoczynnością tarczycy w Polsce.

Kobiet, które codziennie słyszą u swojego lekarza:

„Pani wyniki są przecież w normie.”

Kobiet, które grzecznie biorą swoją tabletkę i mimo to każdego dnia czują się źle.

Kobiet, które w pewnym momencie zaczynają wierzyć, że tak po prostu musi być.

I które nie wiedzą, że wszystko, co lekarze opowiadają im od lat, opiera się na jednym wielkim błędzie.

Rano stawałam przed lustrem i obiema rękami spłaszczałam brzuch.

Próbowałam sobie wyobrazić, jak wyglądałam dwa lata wcześniej.

Przy wiązaniu butów brzuch mi przeszkadzał.

A najgorsze:

W biurze siedziały koleżanki z tą samą diagnozą.

Niedoczynność tarczycy. Te same tabletki. A mimo to szczupłe.

A ja?

Leżałam o trzeciej nad ranem, z kołowrotkiem myśli na pełnych obrotach, a potem o siódmej ledwo wlokłam się z łóżka, padając ze zmęczenia.

W pracy też było coraz gorzej.

Ja – która latami słynęłam z dziennikarskiej dokładności jak brzytwa – nagle potrzebowałam trzech podejść, żeby napisać jeden akapit.

Mój szef powiedział kiedyś ostrożnie: „Wydajesz się ostatnio taka… nieobecna.”

Trzy miesiące później stało się nie do pomyślenia:

Nie zdążyłam z terminem.

Pierwszy raz w 25-letniej karierze. Szef nic na to nie powiedział.
Ale od tego dnia wielkie tematy szły do innych koleżanek.

A ja?

Siedziałam w swoim biurze, patrzyłam przez okno i zastanawiałam się, kiedy dokładnie przestałam być sobą.

Kiedy dokładnie zaczęłam akceptować to życie jako normalne?

20 lat…

20 lat grzecznie brałam swoje tabletki.

20 lat wierzyłam każdemu lekarzowi, który mówił, że moje wyniki są przecież „zupełnie w normie”.

20 lat wmawiałam sobie, że tak po prostu musi być – że to wiek, hormony, stres.

I 20 lat przeoczałam to, co leżało tuż pod moim nosem.

Aż do pół roku temu.

Kiedy mój szef położył mi na biurku ostatni reportaż mojego życia i tym samym, nie mając o tym pojęcia, uratował mi życie.

Bo wtedy jeszcze nie wiedziałam:

Niedoczynność tarczycy brzmi niegroźnie.

Ale taka nie jest.

Bo tarczyca to nie jakiś tam mały narząd w twojej szyi. To centrala sterownicza całego twojego organizmu.

Steruje twoim metabolizmem.

Steruje twoją energią.

Steruje twoimi hormonami.

Steruje tym, czy jest ci ciepło, jak szybko działa twoje trawienie, jak dobrze śpisz, a nawet tym, jak się czujesz.

Cierpi tarczyca – cierpi całe ciało.

I właśnie tu leży problem, którego prawie żaden lekarz rodzinny nie tłumaczy swoim pacjentkom:

Niemal WSZYSTKIE twoje objawy biorą się ostatecznie z jednego miejsca: z twojej tarczycy.

I nie mówię tu tylko o zmęczeniu i przybieraniu na wadze.

Mówię o:

  • wypadaniu włosów i łamliwych paznokciach – bo twoje komórki nie dostają już energii
  • zatrzymywaniu wody w dłoniach, nogach i twarzy – bo twój metabolizm działa na zwolnionych obrotach
  • bólach stawów, które przypominają reumatyzm – choć wcale nie masz reumatyzmu
  • zaburzeniach snu i nocnym wybudzaniu – bo twoja gospodarka hormonalna jest rozregulowana
  • podwyższonym cholesterolu – bo twoja wątroba jest gorzej zaopatrywana w składniki odżywcze
  • kołataniu serca – jako skutku ubocznego twoich tabletek
  • problemach z koncentracją i zapominaniu – bo twój mózg nie jest już prawidłowo odżywiany
  • nadciśnieniu – bo twoje naczynia bez aktywnego hormonu tarczycy nie pracują już prawidłowo
  • obniżonym nastroju – bo twój mózg nie potrafi już wytwarzać wystarczająco dużo hormonów szczęścia
  • osłabieniu kości (osteoporozie) – bo twój organizm nie magazynuje już prawidłowo wapnia
  • a nawet cukrzycy typu 2 – jako odległym następstwie latami źle leczonej niedoczynności tarczycy

Tak, dobrze czytasz.

Wszystkie te dolegliwości są często następstwem źle leczonej niedoczynności.

Ale większość lekarzy traktuje je jak dziesięć różnych problemów.

Tabletki na cholesterol od jednego lekarza.

Tabletki na sen od następnego.

Środki przeciwbólowe na stawy od trzeciego.

I do tego wciąż większe dawki leku na tarczycę.

Dokładnie to spotykało mnie przez 20 lat.

I dokładnie to spotyka w tej chwili miliony kobiet w Polsce.

Dopiero kiedy zrozumiałam, że wszystko jest ze sobą powiązane, mogłam wreszcie coś zmienić.

Dziś, rok później, mojego życia prawie nie da się rozpoznać:

Rano budzę się wyspana, bez budzika.

Schudłam 9 kilo – bez diety, bez ćwiczeń.

Moje włosy znów są na tyle gęste, że mogę zrobić porządny kucyk.

Mój cholesterol pierwszy raz od dziesięciu lat jest znów w normie.

A najbardziej zwariowane:

Biorę dziś mniej leku na tarczycę niż rok temu. Znacznie mniej.

Jak mi się to udało?

Przestałam ślepo ufać mojemu lekarzowi i zaczęłam robić to, do czego szkoliłam się przez całe życie zawodowe:

Drążyć temat.

To, co odkryłam, najpierw mnie zszokowało, potem rozwścieczyło, a na końcu uratowało mi życie.

W tym artykule dzielę się z tobą wszystkim.

Z tej relacji dowiesz się:

dlaczego lekarz, który współtworzył oficjalne zasady leczenia naszej tarczycy, dziś publicznie sprzeciwia się właśnie temu leczeniu.

dlaczego mimo codziennych tabletek nigdy naprawdę nie poczujesz się lepiej jeśli będziesz tak dalej postępować.

dlaczego leki często prowadzą do kołatania serca

który niepozorny narząd w twoim ciele sprawia właśnie teraz, że twoje tabletki działają na próżno.

jak dzięki dwóm prostym, ale kluczowym krokom wreszcie wyrwiesz się z błędnego koła i odzyskasz swoją jakość życia

Czasem w życiu jest jeden moment, który zmienia wszystko.

Może ten artykuł to twój moment.

Moment, w którym wreszcie zrozumiesz, dlaczego twoje tabletki od lat ci nie pomagają i co naprawdę musisz zrobić, żeby znów poczuć się lepiej.

Jeśli do tej pory nikt nie potrafił ci naprawdę pomóc, to proszę, zostań teraz ze mną.

Bo to, co zaraz ci opowiem, zmieniło moje życie.

I prawdopodobnie zmieni też twoje.

Był wtorkowy poranek w maju, kiedy szef poprosił mnie do swojego gabinetu.

Znałam to spojrzenie. Widziałam je wystarczająco często u kolegów, którzy potem pakowali swoje rzeczy.

„Lina, muszę być szczery. Ostatnie pół roku było trudne. Musimy zwolnić część ludzi i jesteś na liście.”

25 lat kariery. Koniec.

Siedziałam i nie potrafiłam nawet odpowiedzieć.

Wtedy przesunął w moją stronę teczkę.

„Ale daję ci ostatnią szansę. Potrzebujemy dużego materiału na okładkę. Niedoczynność tarczycy – w Polsce dotkniętych ponad cztery miliony kobiet. W USA krąży właśnie książka pewnego profesora, która podważa wszystko, co wiedzieliśmy o leczeniu. U nas nikt jeszcze o tym nie pisał. Masz osiem tygodni.”

Serce mi podskoczyło.

Niedoczynność tarczycy.

Moja choroba.

Choroba, z którą chodziłam od 20 lat i której tak naprawdę do dziś niczego nie zrozumiałam.

W domu zamknęłam drzwi gabinetu, wyłączyłam telefon i otworzyłam teczkę.

W środku: kilka wydruków z amerykańskich mediów.

Polecana książka.

I nazwisko mężczyzny, o którym wcześniej nigdy nie słyszałam.

Antonio Bianco.

To, czego dowiedziałam się o nim w ciągu kolejnych godzin, nie pozwoliło mi już zasnąć.

Bo ten człowiek nie był jakimś tam lekarzem.

To on współtworzył oficjalną standardową terapię niedoczynności tarczycy.

Dokładnie tą terapię, którą mój lekarz leczył mnie od lat.

Dokładnie tą terapię, którą dziś leczy się każdą kobietę w Polsce.

I właśnie ten człowiek powiedział dziś publicznie:
„Myliliśmy się.”

Czym jest terapia standardowa?

Terapia standardowa to oficjalna instrukcja, według której dziś na całym świecie leczy się każdą pacjentkę z chorą tarczycą.

Każdy lekarz rodzinny. Każdy endokrynolog. Każda klinika.

Ponad cztery miliony kobiet w samej Polsce jest leczonych według tej instrukcji.

A tę instrukcję współtworzył Antonio Bianco.

I dziś sam mówi: jest błędna.

To znaczy: miliony kobiet są w tej chwili leczone według systemu, który sam jego twórca uznał za nieudany.

Antonio Bianco jest jednym z najbardziej wpływowych lekarzy zajmujących się tarczycą na świecie.

Profesor Uniwersytetu w Chicago.

Wieloletni prezes największego stowarzyszenia tarczycowego na świecie.

Laureat najwyższego wyróżnienia, jakie może otrzymać badacz tarczycy.

I człowiek, który dziesięć lat temu współtworzył oficjalne zasady leczenia – czyli zasady, według których dziś każdy lekarz leczy swoje pacjentki z chorobą tarczycy.

I właśnie ten człowiek wydał książkę.

To, co w niej przyznaje, zwaliło mnie z nóg.

Bianco przez dziesięciolecia był głęboko przekonany:

Jeśli pacjentka bierze syntetyczny hormon tarczycy, to jej tarczyca jest zaopatrzona. Kropka.

Tego nauczono go na uczelni i to sam zapisał w oficjalnych wytycznych.

Ale potem zdarzyło się coś, co zmieniło wszystko. Bianco zrozumiał, że przez całe życie się mylił.

Że sam syntetyczny hormon tarczycy nie wystarcza. że miliony kobiet mimo tabletek nadal cierpią – i to właśnie przez swoją tarczycę.

W swojej książce pisze:

„Latami mówiłem moim pacjentkom, że ich dolegliwości nie mają związku z tarczycą. Dziś wiem, że się myliłem.” I: „Zasady, które współtworzyłem, zawodzą u milionów pacjentek.”

Daj temu chwilę wybrzmieć.

Człowiek, który stworzył te zasady, dziś sam mówi:
te zasady są błędne.

Siedziałam przy biurku, wpatrzona w ekran, i ledwo mogłam w to uwierzyć.

Bo Bianco w swojej książce dokładnie wyjaśnia, DLACZEGO się mylił.

I właśnie to teraz dla ciebie streszczam.

Bo to, co Bianco pisze, po raz pierwszy wyjaśnia, dlaczego nam, pacjentkom z chorobą tarczycy, mimo tabletek nie robi się lepiej.

Dr. Bianco's neuestes Buch zu Schilddrüsenunterfunktion

To, co teraz nadejdzie, to najważniejsze 3 minuty całego tego artykułu.

Jeśli to zrozumiesz, po raz pierwszy w życiu pojmiesz, co naprawdę dzieje się w twoim ciele.

Zrozumiesz, dlaczego twoje tabletki nie działają.

Dlaczego twoje wyniki mimo to wyglądają „w normie”.

A przede wszystkim: co musisz zrobić, żeby wreszcie znów poczuć się lepiej.

Obiecuję ci: tego nie wyjaśnił ci jeszcze żaden lekarz.

I postaram się to przedstawić tak prosto, żebyś nigdy więcej tego nie zapomniała.

T4 i T3 – oto wielki błąd

Twoja tarczyca produkuje dwa hormony:

  • T4 to forma nieaktywna. Po prostu krąży sobie we krwi i nic nie robi.
  • T3 to forma aktywna. To ona zasila twój organizm energią. To ona rozkręca twój metabolizm. To ona sprawia, że czujesz się przytomna i pełna życia.

A teraz trzymaj się mocno:

Lek na tarczycę, który połykasz co rano, zawiera wyłącznie T4.

Czyli nieaktywną formę hormonu tarczycy.

Żeby było ci lepiej, twój organizm musi najpierw przekształcić T4 w T3.

I właśnie tu pojawia się problem.

Zaburzenie konwersji

Teraz przychodzi moment, który zmienia wszystko.

Zdanie, którego przez 20 lat nie usłyszałam od ani jednego lekarza.

Gotowa?

U wielu kobiet z niedoczynnością tarczycy właśnie ta konwersja T4 w T3 nie działa już prawidłowo.

Organizm po prostu nie radzi sobie z przekształceniem nieaktywnego T4 w aktywne T3.

W języku fachowym nazywa się to zaburzeniem konwersji.

A Bianco pisze w swojej książce jasno:

Jeśli twój organizm nie potrafi przekształcić T4 w T3, to nawet najlepszy lek na tarczycę na świecie nic nie da.

Możesz brać tyle tabletek, ile chcesz.

Hormon po prostu pozostaje nieaktywny we krwi.

Twoje wyniki wyglądają świetnie.

Ale przez to, że brakuje ci T3, do twoich komórek nic nie dociera.

Autotest: czy masz zaburzenie konwersji?

Jeśli przynajmniej dwa z tych punktów cię dotyczą, z dużym prawdopodobieństwem cierpisz na zaburzenie konwersji:

Jeśli rozpoznajesz tu siebie, to problemem nie jest twoja tarczyca.

To zaburzenie konwersji.

Niebezpieczeństwo zaburzenia konwersji

Zaburzenie konwersji zawsze prowadzi do tego, że masz w organizmie za mało T3 .

T3 to najważniejszy hormon tarczycy, bo zasila energią niemal wszystkie narządy oraz liczne ważne enzymy w organizmie.

Niedobór T3 to powód, dla którego przy niedoczynności tarczycy pojawia się tak wiele różnych objawów.

To bardzo ważne, żeby zrozumieć:

Twoje problemy jelitowe, twoje nadciśnienie, twoja cukrzyca, twoje zaburzenia snu – wszystkie te choroby powstają przez lata jako następstwo niedoczynności tarczycy.

Bo twój organizm nie jest wystarczająco zaopatrywany w hormon T3.

Pokazują to obrazowo następujące zależności:

🚨 Za mało energii (T3) dla wątroby = wysoki cholesterol, bo rozkład cholesterolu w wątrobie już nie działa

🚨 Za mało T3 = wolny metabolizm, przez co kontrola wagi staje się niemal niemożliwa

🚨 Za mało T3 dla jelit = problemy trawienne, bo twoje jelita nie są już prawidłowo ukrwione

🚨 Za mało T3 = ciągle zimne dłonie i stopy, bo twoje ciało jest słabiej ukrwione

🚨 Za mało T3 = większa podatność na cukrzycę, bo przy niedoborze T3 spada ekspresja genu białka transportującego glukozę. Skutek: poziom cukru we krwi rośnie szybciej

🚨 Za mało T3 = receptor hormonu snu melatoniny jest osłabiony, co utrudnia dobry sen

🚨 Za mało T3 = receptor hormonu szczęścia, serotoniny, jest osłabiony. Niedobór T3 może więc prowadzić do depresji.

🚨 Za mało T3 = hormon luteinizujący (LH), który pobudza owulację, jest osłabiony. Dlatego niedobór T3 może być też przyczyną niepłodności.

🚨 Za mało T3 = kalcytonina, hormon sterujący magazynowaniem wapnia w kościach, jest osłabiony. Niedobór T3 powoduje więc osłabienie kości (osteoporozę)

Nagle sens zyskały też wszystkie moje dawne nieudane próby

Czytając książkę Bianco, jakby łuski opadły mi z oczu i zrozumiałam, dlaczego nic z tego, co próbowałam przez 20 lat, nigdy naprawdę nie zadziałało.

  • Wyższa dawka leku na tarczycę
    Bez sensu! Jeśli twój organizm nie potrafi przekształcić T4, to więcej T4 też nic nie da.
  • Drogie suplementy z reklam
    Wyrzucone pieniądze! Wszystkie wspierają tarczycę – ale problemem wcale nie jest sama tarczyca. Problem w tym, że twój organizm nie przekształca T4 w T3.
  • Ćwiczenia, żeby schudnąć
    Tylko mnie wykończyły. Bez aktywnego T3 twój organizm nie ma energii na wysiłek i tylko wypalasz się jeszcze bardziej.
  • Zmiana diety
    Dopóki twój metabolizm działa na zwolnionych obrotach, możesz jeść, co chcesz – i tak nie schudniesz.

Przez 20 lat kręciłam niewłaściwymi pokrętłami.

Nikt mi nie powiedział, gdzie naprawdę trzeba zacząć.

Nikt mi nie powiedział:

To nie twoja tarczyca zawodzi. To T3, którego brakuje twojemu organizmowi.

Ale teraz, kiedy wreszcie wiedziałam, na czym polega problem, pozostawało już tylko jedno logiczne pytanie:

Jak dostarczyć mojemu organizmowi T3, którego mi brakuje?

Bianco miał odpowiedź w swojej książce.

Była tak prosta, że czytając, ledwo mogłam usiedzieć:

Jeśli twój organizm nie potrafi sam przekształcić T4 w T3 – to po prostu daj mu T3 bezpośrednio.

Nie zamiast leku na tarczycę. Tylko dodatkowo do niego.

T4 plus T3 w połączeniu.

Nazywa się to terapią złożoną.

Wstałam, chodziłam po kuchni tam i z powrotem i z emocji ledwo mogłam oddychać. To była odpowiedź.

Po 20 latach.

Rozwiązanie było tak proste: potrzebowałam po prostu dodatkowo T3.

Mój lekarz miał mi to przepisać.

Jeszcze tej samej nocy zrobiłam sobie listę pytań.

Wydrukowałam badania.

Następnego ranka o 8:00 zadzwoniłam do przychodni.

Byłam tak rozentuzjazmowana jak od lat.

Byłam pewna: To jest to. Wreszcie.

Trzy dni później siedziałam naprzeciwko mojego lekarza.

Wytłumaczyłam mu wszystko. Spokojnie. Rzeczowo. Tak jak dziennikarka.

Słuchał mnie – uprzejmie, cierpliwie, niemal ze współczuciem.

Potem odchylił się i powiedział:

„Pani Wittmann, rozumiem panią. Ale to w Polsce nie jest terapia standardowa. Nie mogę pani tego przepisać. Ma pani tu bardzo dobre wyniki i nie zrobię niczego, co wykracza poza wytyczne.”

Powiedział to życz-liwie. Ale stanowczo.

Wyszłam z przychodni i jeszcze w samochodzie zadzwoniłam do pierwszego endokrynologa, jakiego udało mi się znaleźć.

Czas oczekiwania: cztery miesiące.

Zadzwoniłam do drugiego gabinetu. Trzy miesiące i koszt 3500–6500 zł rocznie.

Trzeci. ‚Nie leczymy pacjentów terapią złożoną.”

Drażyłam temat całą noc. Tym razem nie tarczycę.

Tylko polski system opieki zdrowotnej.

To, co znalazłam, było przygnębiające:

Oficjalne polskie wytyczne nie zalecają terapii złożonej – nie widzą wyraźnej przewagi nad samym lekiem na tarczycę zawierającym T4.

Dawkowanie T3 jest bardziej skomplikowane niż leku z T4. T3 działa szybciej i szybciej się rozkłada. Prawidłowe ustawienie wymaga dużego doświadczenia, regularnych kontroli i dokładnej obserwacji.

Dlatego większość lekarzy rodzinnych nie przepisuje T3 ani preparatu złożonego – trzymają się wytycznych i unikają zachodu. Kto mimo to chce, ląduje zwykle w wyspecjalizowanych prywatnych gabinetach jako pacjent płacący z własnej kieszeni, z wysokimi rocznymi kosztami.

Siedziałam o północy przy kuchennym stole.

Powoli docierało do mnie:

Jedyną terapię, która mogłaby mi naprawdę pomóc, w Polsce nie przepisze mi żaden lekarz.

Nie dlatego, że byłaby błędna. Tylko dlatego, że system jej nie przewiduje.

Byłam tak blisko.

Znalazłam odpowiedź.

I mimo to nie mogłam jej mieć.

Pierwszy raz od tygodni się rozpłakałam.

Nie ze złości. Z rozpaczy.

W tym momencie byłam o krok od tego, żeby rzucić wszystko.

Reportaż. Pracę. Wiarę w to, że kiedykolwiek będzie lepiej.

Czy to już koniec?

Było parę dni później.

Stałam rano w kuchni i zmywałam naczynia po śniadaniu.

Był to jeden z tych dni, kiedy ledwo wywlokłam się z łóżka.

W tle leciał podcast po angielsku, w którym kilkoro ekspertów od tarczycy dyskutowało o najnowszych ustaleniach.

W połowie słuchałam, w połowie myślałam o reportażu, którego wciąż nie napisałam.

Wtedy padło nazwisko Antonio Bianco.

Odłożyłam ściereczkę, podgłośniłam i usiadłam przy kuchennym stole.

To, co eksperci powiedzieli dalej, sprawiło, że ścierka wypadła mi z ręki.

Mówili o zupełnie innym podejściu, o którym nigdy wcześniej nie słyszałam.

Podejściu, które mogłoby rozwiązać większość problemów z tarczycą – bez dodatkowego T3.

Bez terapii złożonej.

Bez prywatnego gabinetu na własny koszt.

Podejście było tak proste, że na moment stanął mi w głowie:

Zamiast sztucznie dostarczać organizmowi brakujące T3, po prostu na nowo nakłaniamy organizm, żeby sam przekształcał T4 w T3.

Czyli usuwamy zaburzenie konwersji. U samego źródła.

A jeden z ekspertów powiedział nawet, że dla większości pacjentek jest to wręcz lepsza, bardziej naturalna droga.

Siedziałam i próbowałam pojąć, co właśnie usłyszałam.

Nagle to wszystko nabrało sensu:

Jeśli mój organizm znów sam przekształca T4, to nie potrzebuję dodatkowego T3.

Wtedy nie muszę dwa czy trzy razy dziennie połykać idealnie dawkowanych tabletek T3.

Wtedy nie ma hormonalnej kolejki górskiej, żadnych spadów, gdy zapomniję tabletki.

Wtedy mój organizm robi to, do czego jest stworzony:

Bierze T4, które połykam rano, i sam, równomiernie przez cały dzień, przekształca je w T3 – dokładnie w dawce, której właśnie potrzebuje.

Naturalne, równomierne zaopatrzenie w aktywny hormon.

Tak jak to ma działać. Pierwszy raz od tygodni znów miałam nadzieję.

Ale pozostawało jedno kluczowe pytanie:

Jak dokładnie nakłonić organizm, żeby znów przekształcał T4 w T3?

I właśnie tu padło zdanie, które dla mnie zmieniło wszystko.

Wątroba

Jeden z ekspertów wyjaśnił:

„Aż 80 procent konwersji T4 w T3 w ogóle nie zachodzi w tarczycy. Tylko w wątrobie.”

Siedziałam. Jak skamieniała.

W wątrobie.

Czy dobrze usłyszałam?

Cofnęłam nagranie. Posłuchałam zdania jeszcze raz.

Aż 80 procent konwersji zachodzi w wątrobie.

Nie w tarczycy.

W narządzie, o którym przy temacie tarczycy absolutnie nikt nie myśli.

I tym samym stało się jasne, skąd naprawdę bierze się zaburzenie konwersji:

Wątroba nie radzi sobie już z przekształcaniem T4 w T3.

Ale dlaczego konwersja w wątrobie już nie działa?

Dlaczego wątroba jest dziś niemal zawsze przeciążona

Czego większość nie wie:

Wątroba to oczyszczalnia twojego organizmu.

Codziennie musi filtrować z twojej krwi wszystkie szkodliwe substancje:

Leki, alkohol, cukier, pestycydy z jedzenia, mikroplastik, spaliny – nawet hormony stresu musi rozkładać.

Wszystko, co nie należy do twojego organizmu, ląduje na biurku twojej wątroby.

I właśnie tu leży problem:

100 lat temu wątroba naszych babci miała ułamek tego obciążenia.

Dziś pracuje codziennie na granicy wytrzymałości.

A kiedy narząd pracuje na granicy, robi najpierw to, co jest niezbędne do życia: odtruwa.

Wszystko inne schodzi na dalszy plan.

Także konwersja T4 w T3.

Co pokazują badania:

Co czwarty Polak ma dziś stłuszczoną wątrobę – wielu nawet o tym nie wie

Ponad 40% dorosłych ma podwyższony cholesterol

Wątroba nie ma receptorów bólowych. Cierpi więc po cichu – tak, że tego nie czujesz.

Nagle wszystko nabrało sensu.

Przeciążona wątroba nie przekształca już T4 w T3.

U mnie. U ciebie. U milionów kobiet w Polsce.

To właśnie powód, dla którego nasze tabletki nie działają – niezależnie od tego, jak wysoka jest dawka.

Wtedy w podcaście padło zdanie, które zwaliło mnie z nóg.

Jeden z ekspertów powiedział:

„Wątroba to jeden z nielicznych narządów ludzkiego ciała, który potrafi w pełni się zregenerować – jeśli da się jej właściwe składniki odżywcze.”

Daj temu chwilę wybrzmieć.

Wątroba leczy się sama.

To jedyny narząd w twoim ciele, który ma taką zdolność.

Nawet po dziesięcioleciach przeciążenia – przy właściwych składnikach odżywczych odzyskuje swoją siłę.

A kiedy wątroba znów pracuje pełną parą, wreszcie znów potrafi to, do czego jest stworzona:

Przekształcać T4 w T3.

Tak jak u „zdrowego” człowieka.

Tak jak działało to u mnie jeszcze 20 lat temu. W podcaście eksperci wyjaśnili potem całkiem konkretnie, na czym to polega.

Mówili o dwóch krokach, które muszą działać razem:

Krok 1:
Wątrobę trzeba aktywnie zregenerować, żeby znów miała siłę w ogóle przekształcać hormony tarczycy.

Krok 2: Organizm trzeba zaopatrzyć we właściwe składniki odżywcze – czyli dokładnie te substancje, których naprawdę potrzebuje do konwersji T4 w T3.

Dwa kroki. Nic więcej.

Jeśli uda mi się te dwa kroki, moja wątroba się zregeneruje, konwersja znów ruszy a mój organizm wreszcie znów zrobi to, do czego jest stworzony.

A to oznaczałoby:

  • Wreszcie znów mieć energię. Wreszcie znów przespać noc.
  • Wreszcie znów chudnąć, bez codziennego zamęczania się.
  • Wreszcie znów spać do rana, bez ciągłego nocnego wybudzania.
  • Wreszcie znów gęstsze włosy. Lepszą cerę.
  • Wreszcie znów rozpoznawać siebie w lustrze.

Podsumowanie do tego miejsca

Twój organizm potrzebuje aktywnego hormonu tarczycy T3

Leki na tarczycę dostarczają jednak tylko nieaktywny hormon T4

Konwersja T4 w T3 zachodzi głównie w wątrobie

Jeśli mimo leków nadal cierpisz na objawy, najprawdopodobniej masz do czynienia z zaburzeniem konwersji

Rozwiązaniem NIE jest wtedy zwiększanie dawki leków.

Jak ponownie uruchomić moją wątrobę?

Podcast dał mi kluczowe hasła:

Wątroba. Regeneracja. Składniki odżywcze.

Teraz przyszła moja kolej.

Tej nocy otworzyłam laptopa.

To, czego dowiedziałam się w ciągu kolejnych dwóch tygodni, na zawsze zmieniło moje rozumienie tarczycy.

Bo dowody od dawna leżały na stole – w renomowanych czasopismach naukowych, w badaniach klinicznych z całego świata, w latach badań na uniwersytetach.

Istniały setki badań na temat regeneracji wątroby.

A mimo to przez 20 lat ani jeden lekarz nie powiedział mi o tym ani słowa.

Dwa kroki do leczenia zaburzenia konwersji

Po dwóch tygodniach intensywnego drażenia tematu miałam wreszcie jasność.

Wyniki badań dotyczących wątroby były jednoznaczne i krok po kroku pokazały mi, czego teraz potrzebuje mój organizm.

Dokładnie te dwa kroki, które eksperci w podcaście już mi zasugerowali.

Tyle że teraz z konkretnymi, potwierdzonymi naukowo substancjami.

Przeprowadzę cię teraz dokładnie przez to, co odkryłam.

W niektórych miejscach powołuję się za pomocą przypisów (podanych w nawiasie) na badania naukowe.

Krok 1: Aktywnie zregenerować wątrobę

Ostropest plamisty

Ostropest plamisty to prawdziwy cud natury, jeśli chodzi o zdrowie wątroby.
Należy do roślin o działaniu antyoksydacyjnym.
Oznacza to, że neutralizuje wolne rodniki i redukuje stres oksydacyjny.
W odniesieniu do zdrowia wątroby ostropest jest dziś jedną z najlepiej przebadanych roślin.
Szczególnie warto wyróżnić następujące badanie naukowe z Włoch (2):

Z badań wyciągnięto następujące wnioski:

  • Ostropest plamisty sprawia, że toksyny i zanieczyszczenia w żyłach wątroby stają się nieszkodliwe
  • Zapobiega przedostawaniu się toksyn do komórek wątroby
  • Regeneruje komórki wątroby, które zostały już uszkodzone
  • Stymuluje przepływ żółci przez przewody żółciowe wątroby
  • Wspiera wątrobę w jej funkcji detoksykacyjnej, szczególnie gdy ostropest plamisty jest połączony z karczochem

To prowadzi nas do drugiej rośliny:

Karczoch:

Najbardziej imponujące jest to badanie, które przypisuje ekstraktowi z liści karczocha działanie hepatoochronne (3):

To znaczy, że karczoch chroni komórki wątroby i pobudza je do regeneracji.

Anthony William w swojej książce „Uzdrów swoją tarczycę” (tak, ją też pochłonęłam w trakcie moich poszukiwań) idzie jeszcze o krok dalej.

Podkreśla, że karczochy zawierają wiele jeszcze nieodkrytych związków, które pracują specjalnie na rzecz tarczycy.

Te związki, zwłaszcza wtórne substancje roślinne w liściach karczocha, są skuteczne w zmniejszaniu guzków, guzów i torbieli w tarczycy.

Dzięki tym dwóm ziołom leczniczym – ostropestowi i karczochowi – wątroba jest w swojej funkcji chroniona i wzmacniana.

Niemal jak za naciśnięciem guzika.

A wtedy obowiązuje zasada:

Pełna energii wątroba tworzy pełnego energii człowieka.

Ale jak już wspomniałam, to samo jeszcze nie wystarcza.

Silna wątroba to podstawa, ale musi też dostać właściwe cegiełki, żeby móc przekształcać T4 w T3.

I właśnie tu w grę wchodzi krok 2.

Krok 2: Mikroskładniki odżywcze do konwersji

Żeby konwersja T4 w T3 w wątrobie w ogóle mogła zajść, twój organizm potrzebuje całkiem określonych składników odżywczych.

Bez tych składników wątroba jest jak silnik, który wprawdzie pracuje, ale bez paliwa nie ruszy z miejsca.

Podczas moich poszukiwań wyłoniły się dwa składniki odżywcze, które wymieniane były wciąż na nowo.

Dwa składniki, które bezpośrednio uczestniczą w konwersji i które prawie nigdy nie są sprawdzane przez lekarza.

Selen:

Badanie pokazuje: niedobór selenu może prowadzić do zaburzenia konwersji

Selen bezpośrednio uczestniczy w konwersji hormonów w wątrobie.

Bo enzymy, które przekształcają T4 w T3, są zbudowane z selenu.

Ale selen potrafi znacznie więcej.

Jako kofaktor uczestniczy bowiem już w produkcji hormonów tarczycy.

Selen to więc absolutna konieczność dla każdej osoby z niedoczynnością tarczycy.

Zwłaszcza że wielu ludzi w Polsce ma niedobór selenu:

Glutation:

Glutation to najczęściej występujący i bardzo silny antyoksydant w organizmie.

W swojej aktywnej formie ma zdolność neutralizowania wolnych rodników.

Normalnie glutation wyłapuje te wolne rodniki i tym samym chroni nasze komórki.

Ale gdy wolnych rodników jest za dużo, glutation się zużywa.

W języku fachowym mówi się, że glutation jest „utleniony” (zużyty).

Gdy raz się zużyje, nie może już pomagać, a komórki i ich centra energetyczne łatwiej ulegają uszkodzeniu.

I rzeczywiście badania pokazują, że na przykład osoby z Hashimoto mają mniej niż o połowę glutationu w surowicy (GSH) w porównaniu ze zdrowymi osobami (4).

Tak, dobrze czytasz!

Mniej niż o połowę glutationu! (GSH)

Dlatego tak ważne jest, żeby dostarczać glutation, by przywrócić równowagę między stresem oksydacyjnym a antyoksydantami.

Żaden lekarz nigdy nie powiedział mi o glutationie – i to mimo że wyniki badań są tu jednoznaczne.

Ale to jeszcze nie wszystko:

Glutation jako jeden z nielicznych składników odżywczych (obok selenu) ma bezpośredni wpływ na konwersję T4 w T3.

Odkryto to w tym badaniu:

Stwierdzono tu, że u osób z upośledzoną funkcją konwersji niemal zawsze występuje niski poziom glutationu (5).

Glutation to więc bardzo ważny składnik odżywczy, którego większości ludzi brakuje do optymalnej konwersji hormonów.

Jednocześnie to także ten wynik krwi, który niemal wszyscy lekarze przeoczają i przeważnie nawet nie badają.

Jak widzisz, glutation to jeden z najważniejszych składników, by leczyć zaburzenie konwersji.

Ale sam glutation nie wystarcza

Teraz pewnie myślisz sobie:

„To po prostu wezmę wysoką dawkę glutationu i po sprawie.”

Dokładnie tak też myślałam. Ale niestety to nie działa tak prosto.

Bo glutation w wysokich dawkach jest przez organizm słabo wchłaniany. Większość po prostu wydalasz.

Jest jednak znacznie lepsza droga.

Pomóż swojemu organizmowi samodzielnie wytwarzać glutation

Twój organizm potrafi też wytwarzać glutation całkiem samodzielnie.

Potrzebuje do tego tylko właściwych cegiełek.

I właśnie tych cegiełek brakuje większości ludzi.

Trzy najważniejsze to:

Cysteina

NAC (N-acetylocysteina)

L-metionina

Gdy dasz swojemu organizmowi te trzy cegiełki, sam złoży sobie z nich glutation.

I to dokładnie tak, jak go potrzebuje.

A to zawsze lepsze niż połykanie glutationu po prostu w tabletce.

Miły efekt uboczny, który szczególnie mnie ucieszył:

L-metionina w kilku badaniach wykazała nawet pozytywne działanie przy wypadaniu włosów.

Dla każdej kobiety z niedoczynnością tarczycy, która cierpi na przerzedzające się włosy, to prawdziwy bonus.

Moja lista była wreszcie kompletna

Po dwóch tygodniach intensywnego drążenia tematu miałam wreszcie przed sobą listę:

  • Ostropest plamisty
  • Karczoch
  • Mniszek lekarski
  • Selen
  • Glutation
  • NAC
  • L-metionina

Siedem substancji, które musiałabym kupować osobno.

Szybko przeliczyłam.

Ponad 500 zł miesięcznie.

Co najmniej.

To było sporo pieniędzy.

Ale po 20 latach drogi przez mękę nie miałam już nic do stracenia.

Więc zamówiłam wszystko.

Bo według badań moja wątroba miała wreszcie znów dawać pełną wydajność.

T4 zostaje przekształcane w T3, a metabolizm się rozkręca.

Dzięki temu objawy takie jak wypadanie włosów, zmęczenie czy problemy ze snem miały wreszcie się poprawić.

Mój eksperyment na sobie

Zanim w ogóle zaczęłam brać wszystkie te suplementy, podjęłam decyzję:

Chciałam zobaczyć czarno na białym, czy naprawdę coś dają.

Żadnego oszukiwania samej siebie.

Żadnego „chyba czuję się lepiej”.

Tylko prawdziwe liczby.

Dlatego następnego ranka pojechałam do mojego lekarza i zrobiłam komplet badań krwi.

Tym razem nie tylko TSH, z którym mój lekarz zawsze był zadowolony.

Tylko wszystko, co naprawdę ważne.

Moje wyniki krwi PRZED eksperymentem

Kiedy zobaczyłam wyniki, miałam wreszcie jasność.

Moje TSH faktycznie było jeszcze w „normie”.

I właśnie to było problemem.

Bo polskie wytyczne mówią: lekarze przy tarczycy mają kierować się przede wszystkim wynikiem TSH.

Mój lekarz zrobił więc wszystko „prawidłowo”.

Zgodnie z zasadami.

Problem tylko w tym, że te zasady są wadliwe.

Bo wynik TSH nic nie mówi o tym, czy do twoich komórek naprawdę dociera wystarczająco dużo aktywnego hormonu tarczycy.

To, co naprawdę się liczy, to wynik T3 – czyli aktywny hormon, który zasila twój organizm energią.

I właśnie tego wyniku przez 20 lat u mnie nie mierzono.

Aż do teraz.

A wynik był przerazający:

Moje T3 było katastrofalnie niskie.

Dokładnie to, co opisał Bianco. Mój organizm miał wprawdzie T4, ale nie miał T3.

A także mój cholesterol był za wysoki.

Wszystko nagle nabrało sensu.

Wszystko, co eksperci powiedzieli w podcaście. Wszystko, co badałam przez dwa tygodnie. Wszystko, co od 20 lat czułam na własnym ciele.

Miałam czarno na białym dowód przed sobą:

Miałam zaburzenie konwersji. Dokładnie jak miliony innych kobiet.

A najbardziej zwariowane:

Przez 20 lat ani jeden lekarz nie pokazał mi tych wyników.

Ani jeden nie zmierzył mojego T3.

Wszyscy patrzyli tylko na wynik TSH i mówili:

„Wszystko w porządku, pani Wittmann.”

Przez 20 lat…

Ale złość nic mi nie da.

Jeśli przez 20 lat nikt nie zadziałał za mnie, to teraz musiałam zrobić to sama. Lepiej późno niż wcale.

Miałam swoją listę.

Miałam swoje substancje.

I pierwszy raz od lat znów miałam plan.

Więc ruszyłam.

Pierwsze dni były koszmarem

Zaczęłam od wszystkich siedmiu preparatów.

Siedem różnych kapsułek. Każdego dnia.

Mój stół wyglądał jak półka małej apteki.

Siedem małych słoiczków.

Każdy z inną instrukcją przyjmowania.

Jeden przed jedzeniem, drugi po, trzeci najlepiej rano na czczo.

Samo poranne łykanie zajmowało pięć minut.

Mój mąż tylko kręcił na mnie głową:

„Nie wytrzymasz tak nawet dwóch tygodni.”

Ale byłam uparta.

Po 2 tygodniach coś się stało

Nagle przespałam całą noc.

Pierwszy raz od lat nie obudziłam się o trzeciej nad ranem.

Żadnego kołowrotka myśli.

Żadnego zmęczonego wywlekania się z łóżka o poranku.

Po prostu się obudziłam.

Wypoczęta.

To było tak nieoczekiwane, że ledwo mogłam w to uwierzyć.

Mój mąż zapytał przy śniadaniu:

„Wydajesz się dziś jakoś bardziej przytomna.”
Uśmiechnęłam się pierwszy raz od dawna szczerze.

Po 4 tygodniach zniknął mój spadek formy w środku dnia

Kto mnie zna, ten wie: mój spadek formy po południu był legendarny.

Codziennie o 14:00 wpadałam w czarną dziurę.

Przy biurku ledwo mogłam się skupić i tylko przewlekałam się przez popołudnie.

Po czterech tygodniach po prostu zniknął.

Siedziałam o 15:00 przytomna i skupiona przy biurku i nagle uświadomiłam sobie, że mój popołudniowy dołek minął.

Po prostu zniknął.

Ale potem pojawił się problem

Choć było mi coraz lepiej – moja własna mieszanka była koszmarem w codzienności.

Siedem pór przyjmowania.

Siedem różnych dawek, które musiałam ze sobą dostroić. Niektóre substancje nie współgrają, gdy bierze się je jednocześnie.

NAC na przykład jest niezwykle trudna do zdobycia – w zwykłych drogeriach jej nie ma, a w dobrej jakości jest naprawdę droga.

Przy niektórych kapsułkach musiałam uważać, żeby brać je na czczo. Przy innych z jedzeniem.

Szybko traciłam orientację.

A moje konto też.

Ponad 500 zł miesięcznie.

Pomyślałam sobie: przecież musi być jakieś lepsze rozwiązanie.

Ostatni element układanki

Pewnego wieczoru siedziałam na forum o tarczycy, gdzie kobiety wymieniają się doświadczeniami.

I wciąż przewijała się jedna nazwa: miavola.

Kobieta z Gdańska napisała, że wreszcie udało jej się zmniejszyć dawkę tabletek.

Inna z Krakowa: po trzech miesiącach 4 kilo mniej.

Trzecia: jej włosy znów rosną.

Byłam sceptyczna.

Po wszystkim, czego doświadczyłam przez 20 lat, byłam nieufna wobec każdego nowego „cudownego środka”.

Ale jako dziennikarka byłam też ciekawa.

Więc zaczęłam drążyć.

Miavola to start-up, który wyspecjalizował się wyłącznie w jednej chorobie:

niedoczynności tarczycy.

Opracowali produkt, którego nazwa mówi wszystko:

Przetwornik.

Sama nazwa mnie zaciekawiła.

Kto nazywa produkt w ten sposób, jeśli nie zrozumiał dokładnie, o co chodzi?

Przyjrzałam się składnikom:

To, co tam zobaczyłam, kazało mi nadstawić uszu.

W Przetwornik były wszystkie moje siedem substancji.

To była w zasadzie dokładnie moja własna mieszanka – tyle że nie musiałam jej sama komponować.

A do tego doszło jeszcze kilka dodatkowych składników, na które natknęłam się podczas moich poszukiwań, ale których ostatecznie nie włączyłam do własnej mieszanki, bo byłyby za drogie i za trudne do zdobycia osobno.

A cena?

W zestawie potrójnym: tylko jakieś 4,90 zł dziennie.

Daj temu chwilę wybrzmieć

Za moje siedem osobnych preparatów płaciłam ponad 500 zł miesięcznie.

Przetwornik kosztował mniej niż 150 zł miesięcznie w zestawie potrójnym.

Mniej niż kawa na wynos dziennie!

Jeszcze tego samego wieczoru zamówiłam zestaw potrójny i postanowiłam kontynuować mój eksperyment od drugiego miesiąca z Przetwornik.

Zamiast brać siedem kapsułek dziennie, muszę teraz przyjmować tylko 2 kapsułki, po prostu do jedzenia.

Ale czy to naprawdę działa?

Po 8 tygodniach

Sama ledwo mogłam w to uwierzyć.

Pierwsze 3 kilo zniknęły.

Bez diety. Bez ćwiczeń. Po prostu dlatego, że mój metabolizm wreszcie znów działał.

Moje ulubione dżinsy, które od trzech lat wisiały zupełnie z tyłu w szafie, znów na mnie pasowały.

Stałam dziesięć minut przed lustrem i obracałam się to w jedną, to w drugą stronę.

Mój mąż wszedł do pokoju, spojrzał na mnie i powiedział:

„Promieniejesz.”

To były drobiazgi. Ale po 20 latach te drobiazgi były dla mnie WSZYSTKIM.

Po 4 miesiącach – drugie badanie krwi

Trzy słoiki Przetwornik były po trzech miesiącach puste – znów pojechałam do mojego lekarza i ponownie oddałam krew.

Tym razem z bijącym sercem.

Czy wyniki potwierdzą to, co czułam każdego dnia?

Tydzień później trzymałam wynik w ręce:

Moje T3 (wynik, który przez 20 lat leżał na samym dnie) był wreszcie w optymalnym zakresie.

Mój selen wzrósł z „niedoboru” do „optymalnego„.

Mój cholesterol pierwszy raz od 10 lat był znów poniżej 200.

Siedziałam w samochodzie na parkingu przy przychodni i płakałam.

Ale tym razem nie z rozpaczy.

Tym razem z ulgi.

Moje życie dziś

Łącznie schudłam 6 kilo.

Moje włosy są znów tak gęste, że rano mogę zrobić porządnego kucyka.

Koleżanki w pracy zagadują mnie o to:

„Lina, co robisz inaczej? Wyglądasz świetnie.”

Znów potrafię skupiona pracować aż do wieczora.

Bez popołudniowego dołka.

Bez tego uczucia waty w głowie.

Przesypiam całą noc.

Każdą noc.

Bez budzika budzę się rano o siódmej.

A najpiękniejsze:

Mój mąż znów mnie wieczorem dotyka.

Kładzie dłoń na mojej, gdy siedzimy na kanapie.

Całuje mnie przed zaśnięciem.

Po 20 latach wreszcie znów rozpoznaję siebie w lustrze.

Z moich poszukiwań powstał największy artykuł mojej kariery

Napisałam ten reportaż. 

Tak, jak opowiedziałam go też tobie.

Mój szef był osłupiały. Materiał na okładkę wybuchł jak bomba.

Zamiast zwolnienia dostałam awans.

W tygodniach po publikacji dotarły do mnie setki listów i e-maili od czytelniczek, które dzieliły się własną historią.

Chcę ci pokazać tylko trzy z nich:

Te listy głęboko mnie poruszyły.

I są powodem, dla którego piszę dziś ten drugi artykuł, który właśnie czytasz.

Bo wiem, przez co teraz przechodzisz.

Wiem, jak to jest budzić się każdego dnia zmęczoną.

Czuć się obco we własnym ciele.

Stawać przed lustrem i nie rozpoznawać siebie.

Wiem, co to znaczy, gdy lekarz za lekarzem mówi ci:

„Pani wyniki są przecież w normie.”

I wiem, jak to jest, gdy wreszcie znów czujesz się sobą.

I właśnie w tym chcę ci pomóc.

Jedną rzecz musisz jeszcze wiedzieć

Zanim dam ci ostatnią wskazówkę, muszę coś wyjaśnić:

Nie zarabiam ani grosza na Przetwornik.

Jestem dziennikarką, nie sprzedawczynią.

Piszę o tym, bo wierzę w tę metodę i bo pomogła mi i setkom moich czytelniczek.

Ten artykuł napisałam tylko dla jednej osoby:

Dla ciebie.

Ale rozumiem też, jeśli jesteś sceptyczna.

Szczerze mówiąc, na twoim miejscu też byłabym sceptyczna.

Po wszystkich tych drogich suplementach, które nic nie dały.

Po wszystkich lekarzach, którzy cię nie słuchali.

Właśnie dlatego jest 90-dniowa gwarancja zwrotu pieniędzy.

Bez żadnych „ale”.

Jeśli Przetwornik u ciebie zadziała – masz z powrotem swoje dawne życie.

Jeśli nie zadziała – dostajesz z powrotem każdą złotówkę.

Nie masz więc nic do stracenia.

Ekskluzywny rabat dla moich czytelniczek

Ponieważ dzielę się z tobą tą historią, wynegocjowałam dla moich czytelniczek u producenta ekskluzywny rabat magazynowy.

Ten rabat dostaniesz tylko przez ten artykuł, a nie w zwykłym sklepie internetowym.

Dzięki temu Przetwornik w zestawie potrójnym kosztuje cię tylko jakieś 4,90 zł dziennie.

Mniej niż kawa na wynos.

Środek, który może oddać ci twoją życiową energię – za cenę jednej kawy.

Moja osobista rada na koniec:

Jeśli nawet po 8 czy 10 godzinach snu każdego ranka budzisz się wykończona…

Jeśli tyjesz, choć prawie już nie jesz… Jeśli masz problemy ze snem i bolą cię stawy…

Jeśli od lat biegasz od lekarza do lekarza i nic naprawdę nie pomaga…

To musisz teraz zrozumieć coś ważnego:

Nikt ci nie pomoże, jeśli sama nie zaczniesz.

Żaden lekarz.

Żaden partner.

Żaden cud.

Tylko ty.

Masz teraz dwie możliwości.

Możliwość 1:

Robisz dalej tak jak dotąd.

Chodzisz nadal do lekarzy, którzy mówią ci, że twoje wyniki są w normie.

Którzy trzymają się wytycznych, które nie są już aktualne.

Którzy rok po roku przepisują ci wyższą dawkę leku na tarczycę.

I godzisz się z tym, że z miesiąca na miesiąc czujesz się gorzej, a w najgorszym razie dostajesz nawet choroby towarzyszące…

Nadciśnienie, cukrzycę, depresję czy osłabienie kości.

Bo nieleczone zaburzenie konwersji przez lata rujnuje cały twój organizm.

Możliwość 2:

Bierzesz odpowiedzialność.

Za swoje ciało. Za swoje życie.

Za osobę, którą kiedyś byłaś.

Próbujesz podejścia, które mnie i setkom innych kobiet oddało życie.

Podejścia, które nie walczy z twoim ciałem, tylko wspiera je, by wreszcie znów robiło to, do czego jest stworzone.

Którą drogę wybierzesz, decydujesz tylko ty.

Ale proszę, pamiętaj:

Masz tylko to jedno życie.

I zasługujesz na to, żeby wreszcie znów czuć się w nim dobrze.

Z miłością, Lina Krawiecka

Krótka uwaga:
Przetwornik w ostatnich miesiącach regularnie się wyprzedawał. Niestety nie mogę ci obiecać, że dziś jeszcze będzie dostępny.

Do 36% rabatu

miavola wystartowała z letnią wyprzedażą – z ofertami, których nie możesz przegapić.

Oszczędź do 307,80 zł

Ale tylko do wyczerpania zapasów!

00Tage
10Stunden
48Minuten
23Sekunden

Sprawdź dostępność

Po prostu kliknij przycisk i sprawdź dostępność Przetwornik.

  • Co podoba mi się w Przetwornik:
    1) Wysyłka jest szybka, a opakowanie starannie przygotowane.
    2) Kapsułki są łatwe do przyjmowania, wystarczy zażyć je podczas posiłku.3) Przy zestawie trzech opakowań można sporo zaoszczędzić. W każdym razie warto dać mu szansę przez co najmniej 3 miesiące.
  • Co podoba mi się mniej:
    1) NFZ niestety nie pokrywa kosztów.

2) Produkt jest dostępny tylko online i (jeszcze) nie ma go w mojej aptece.

3) Jest stosunkowo drogi, ale można sporo zaoszczędzić, kupując od razu na zapas. I tak warto dać temu szansę przez 3 miesiące.

Zweryfikowane recenzje

Tutaj wyszukałam dla was jeszcze recenzje miavoli i Przetwornik:

Do oferty

Dopisek

Odkąd opublikowałam ten artykuł, wiele z was zadawało pytania. Dlatego chciałam krótko odnieść się do tych najważniejszych:

Dla kogo Przetwornik jest najlepszy?

Czy obok Przetwornik powinnam nadal brać moje leki na tarczycę?

Jak Przetwornik może pomóc przy problemach z wagą?

Jak Przetwornik może pomóc przy wypadaniu włosów?

Czy mogę brać Przetwornik także wtedy, gdy nie mam już tarczycy?

Czy mogę brać Przetwornik także wtedy, gdy mam Hashimoto?

Jak najlepiej przyjmować Przetwornik?

Czym Przetwornik różni się od aminokwasów egzogennych?

Jak długo trwa, zanim produkt zadziała?

Na jak długo wystarcza jedno opakowanie?

Czy jest gwarancja?

Czy producent jest godny zaufania?

Do oferty

Źródła (badania w oryginale angielskim):

(1)  Hasegawa, Mari. 2021. “Thyroid function in patients with selenium deficiency exhibits high free T4 to T3 ratio.” NCBI. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC7783124/

(2) Saller, R., Meier, R., & Brignoli, R. (2001). „Milk thistle in liver diseases: past, present, future.” Phytomedicine: International Journal of Phytotherapy and Phytopharmacology, 8
(5), 387-395. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/20564545/

(3) Ben Salem, C., Ben Rayana, M. C., Slim, R., Fathallah, N., & Hmouda, H. (2015). Pharmacological Studies of Artichoke Leaf Extract and Their Health Benefits. Phytotherapy Research, 29(11), 1589-1606. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/26310198/

(4) Rostami, R., Aghasi, M. R., Mohammadi, A., & Nourooz-Zadeh, J. (2013). Enhanced oxidative stress in Hashimoto’s thyroiditis: Inter-relationships to biomarkers of thyroid function. Clinical Biochemistry, 46(4-5), 308-312. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/23219737/

(5) Goswami, A., & Rosenberg, I. N. (1988). Effects of glutathione on iodothyronine 5′-deiodinase activity. Endocrinology, 123(1), 192-202. https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/3383773/

(6) Hotze, L.-A., & Schumm-Draeger, P.-M. (2003). Schilddrüsenkrankheiten. Diagnose und Therapie. Berlin: Verlag für Medizin Dr. E. Fischer. ISBN 3-88040-002-4.

Wyłączenie odpowiedzialności: Niniejsza oferta nie służy do diagnozowania, leczenia, wyleczenia ani zapobiegania jakiejkolwiek chorobie. Nie stanowi porady medycznej. Nie zastępuje leków ani innych metod leczenia przepisanych przez lekarza lub innego pracownika ochrony zdrowia. Przed rozpoczęciem jakiegokolwiek leczenia użytkownicy powinni skonsu

 

 

(Koniec rozdziału)

Opublikowane w 2026-07-262026-07-26

1121. Jako seniorka chyba jestem zakręcona na punkcie zdrowego żywienia – ale efekty nawet mnie zaskoczyły.

Główny wątek rozdziału:  W 2013 roku mając 70 lat zakończyłam prowadzenie małej ale brdzo pracochłonnej działalności, ale przerażona, że co ja teraz będę robić? Bo to mnie najbardziej przerażało, gdyż całe życie miałam pełne ręce roboty i pełna głowę pomysłów. Nie leniuchowałam nawet na stanowiskach kierowniczych i dyrektorskich na bardzo trudnym odcinku usług dla miasta i regionu. Tak też po zakończeniu działalności  tego samego miesiąca – a była to wiosna – udałam się miejskich ogrodów działkowych i wybrałam sobie najodleglejszą na skraju ogrodów  dużą działkę i najbardziej zaniedbaną z trudnym dojazdem – choc potem żałowałam, ze nie obeszłam wszystkie wolne działki, by mieć porównanie.  Ale gdy zobaczyłam tamto miejsce – już wiedziałam jak urządzę.

Następnej wiosny już wszystko było posadzone i zagospodarowane . Była część ogrodowa i rekreacyjna oraz altana. Obsadziłam tujami, by mieć poczucie, że to jest mój kawałek ziemi i nieba – tylko mój i moich gości. Zrealizowałam w więcej niż 100 . Wspomagałam się najmowaniem początkowo  robotników do tych najtrudniejszych prac w pierwszym roku a później już sobie radziłam.

Ściągnęłam przez internet ze świata wiele drzew i krzewów owocowych najzdrowszych. To było moje cudne królestwo i tylko żal że trudny dojazd, ze po kilku latach coraz bardziej brakowało sił, gdy wszystkie drzewa owocowe rodziły, gdy maliny, porzeczki,  aronie, śliwy, ,wiśnie, czereśnie, brzoskwinie i moje ukochane jabłonie – kilka rodzajów ale i poziomki wokół ogrodzenia pod tujami i truskawki – ale też na całej działce rozprowadziłam już pierwszego roku linie kroplujące, więc nic dziwnego, że wszystko rosło jak na drożdżach.

Jakże miło to wspominać, ale też były w tamtym czasie choroby z wysiłku – odma opłucnej dwukrotnie, odejście w zaświaty mojej wieloletniej przyjaciółki, poważna choroba przyjaciela a jak bby tego było mało, to moje dwa koty ukochane jeden po drugim zaginęły, albo ukradzione, bo wzbudzały zachwyt powszechny a latem dawałam im wolność na działce i reagowały na gwizek i gdzieby nie były i jak daleko to pędziły na przełaj, skacząc przez płoty, by się przywitać i pojeść do syta mokrej karmy, bo suchą zawsze miały w altance z wejsciem zaczipowanym, by miały gdzie uciekać, gdy dzikie kocury goniły, bo oboje były sterylizowane a koty inny takich nie lubią. Ale  koty zawsze maja coś poza swoimdomem coś do załatwienia- jak to koty i miały swoje ścieżki. Mam wyrzuty sumienia do dziś, bo opóźniałam jesienią zabranie ich do domu i stało się. Nie przyszły na gwizeka, na wszelakie poszukiwania nawet po mieście,  choć szukałam, ogłaszałam wyznaczałam nagrody i nic nie pomogło i na którymś spotkaniu z moimi dziećmi – a był to czas pandemii 2021r – przyznałam się, że właściwie nic mnie tu już nie trzyma.  Wczesniej nie podejmowałam takiej dyskusji.

No i stało się. Tak bardzo się ucieszyli i zaangażowali, ze w ciągu pół roku niemal za pół darmo wyprzedałam dwa mieszkania, murowany garaż i za darmo na zachętę – działka. Moja ukochana działka.

Teraz mam mini ogród na balkonie, Na razie owocują tylko czarna porzeczka i porzeczko agrest, ale  również kolumnowe dwie jabłonie i dwie  śliwki oraz winogron i pigwa oraz wu-wej-zi zwany cytryńcem – pnącze a razem z winogronem będą osłaniać od sąsiadów jak teraz zimozielone pnacze ale dzikie, więc zamienię na coś smakowitego. Być może któreś zacznie w przyszłym roku owocować. Przygarnęłam też bezdomną chorą Kicię, którą dokarmiałam zostawiając pod moim samochodem coś dla niej, aż mnie rozpoznawała i zaczęła za mną chodzić aż zamieszkała ze mną, ale do dziś ciągle każdego dnia wynoszę karmę dla innych bezdomniaków a ze kżdego następnego dnia wszystko wyjedzone, więc nie mam serca, by przestać. A może moje kiciusie też ktoś przygarnął, bo gdyby były na wolności to jestem absolutnie pewna, że by mnie odnalazły a mieszkałam tam jeszcze koło 8 miesięcy.  Zwłaszcza Białasek był bardzo inteligentny a Czarnulka go we wszystkim małpowała. Co bym dała, by się dowiedzieć, co się z nimi stało.

Nie ma rady, gdy się ma taki twórczy charakter i usposobienie nie znoszace nudy.  Może to też jest sposób na życie seniora.  Od tamtego czasu uwierzyłam też w ziołolecznictwo oraz zdrowie płynące z natury.  Owoce świeże lub suszone to niemal 100 % pełnych właściwości zdrowotnych.

Tak się zastanawiam, skąd mi się wzięły tak dobre wyniki badania krwi – i to takie,jakich nawet z lat młodości nie pamiętam. Ale też nigdy tak zdrowo sie nie odżywiałam i nie analizowałam swoich corocznych wyników badań, bo muszę przyznać, że punkt po punkcie od chyba trzech lat ( gdy mnie lekarz rodzinny straszył cukrzycą pukajacą do drzwi i wysokim złym cholesterolem i żylaki i ciut za duża nadwaga przy skoliozie kręgosłupa od dzieciństwa – które poprzez lata nie lekami przeciwbólowymi tylko gimnastyka leczyłam).

Wystarczyło mi dwa lata analiz i uzupełniania niedoborów suplementami lub ziołami (suplementy to też zioła) oraz rower domowy do ćwiczeń, bo drugi stoi w garażu i służy na przejażdżki  lub na zakupy. Choć odkryłam sklep internetowy Frisko, w którym można spożywkę tę nietrwałą kupować, ale ich ceny mi się nie podobają i puki co daję radę rowerem do sklepu. Zresztą i tak tylko po nietrwałą spożywkę udaję się do pobliskiej Biedronki lub Dino a całą resztę kupuję w internecie a odbieram z paczkomatu tuż obok, do którego mogę w kapciach wychodzić.  A poza tym cóż to za przyjemność siedzieć wygodnie w fotelu przy laptopie i wybierać co bym chciała zjeść lub co powinnam dla zdrowia.

Tak też przepraszam za ten przydługi wstęp, bo weszłam do internetowego sklepu po Zakwas z czerwonych buraków. Zawsze przy tym sprawdzam opinie innych kupujacych oraz guzy gluję własciwości tego produktu i czytam:

Zakwas z czerwonych buraków jest wysoce zalecany dla seniorów ze względu na swoje naturalne właściwości probiotyczne, wspierające odporność i układ krwionośny. Jest to „bomba witaminowo-mineralna”, która pomaga w walce z wiekowymi dolegliwościami i poprawia jakość życia.  Ponadto, potas występujący w zakwasie z buraków może pomagać w regulacji ciśnienia krwi, co jest korzystne dla serca i ogólnego zdrowia układu krążenia.

Kluczowe korzyści zdrowotne dla osób starszych:

  • Wsparcie układu krwionośnego i serca: Zawarta w burakach betaina oraz azotany pomagają obniżyć ciśnienie tętnicze, poszerzają światło naczyń krwionośnych i zmniejszają ryzyko miażdżycy, zawału serca oraz udaru mózgu. 

  • Leczenie anemii: Napój jest bogaty w żelazo i witaminę C, co znacząco poprawia przyswajalność minerału, zwiększa liczbę czerwonych krwinek i zwalcza przewlekłe zmęczenie typowe dla seniorów. 

  • Zdrowie jelit i odporność: Dzięki procesowi fermentacji laktatowej zakwas działa jak naturalny probiotyk, przywracając równowagę mikrobiomu jelitowego, co jest kluczowe dla wchłaniania składników odżywczych i silniejszej odporności w sezonie jesienno-zimowym. 

  • Detoksykacja i ochrona mózgu: Substancje w zakwasie wspierają pracę wątroby i nerek w wydalaniu toksyn oraz kwasu moczowego, a jednocześnie poprawiają mikrokrążenie w mózgu, co może hamować rozwój demencji starczej. 

  • Zdrowa skóra i regeneracja: Wysoka zawartość antyoksydantów i witamin A, C oraz z grupy B odżywia skórę (zapobiega trądzikowi i opóźnia starzenie), wzmacnia włosy i paznokci, przyspieszając gojenie ran.

Przeciwwskazania: Seniorzy powinni zachować ostrożność lub skonsultować się z lekarzem, jeśli cierpią na kamicę nerkową (wysoka zawartość szczawianów), dnę moczanową lub niskie ciśnienie krwi (hipotensję), ponieważ zakwas może nasilić te dolegliwości.  Zaleca się początkowe dawki rzędu 150 ml dziennie.

Czy tego dowiecie się nawet w najlepszym sklepie stacjonarnym? Nie, A ja wolę wiedzieć co kupuję, za ile i co inni o tym sklepie i jego produktach sądzą, bo ja też wystawię opinię, ale jak mi nie będzie smakować czy coś nie tak z tym zakupem – to mam 14 dni, by odesłać ta samą drogą – za darmo -tylko zgłosić, spakować i zanieść do paczkomatu. Czy w jakimś sklepie możesz odnieść zakupiony towar? i otrzymać zwrot prosto na twoje konto – Nie.  Seniorze, jeżeli nie kumasz z kupowaniem przez telefon czy inny komputer – to poproś wnuka, syna – to proste. Dbaj o swoje zdrowie, kontroluj swoje badania, bo żaden lekarz nie zadba tak jak sam o siebie zadbasz.  Suplementy też wyszukuję na Allegro i się wczytuję, czy uzupełnią moje braki. Dla utrzymania pamięci tez kupuję suplementy. bo jak nie zadbasz to skleroza szybko zawładnie,  zwłaszcza tych, którzy mało głową pracują.

W taki sam sposób kupuję owoce suszone lub lifizowane – bo tylko te zatrzymują pełne właściwości zdrowotne. Poza tym możesz zawsze więcej się dowiedzieć o każdym kupowanym przedmiocie.

Dopowiem jeszcze, ze gdy się mocniej przyłożyłam do analizowania wyników badań i sama zaczęłam uzupełnić suplementami czy ziołami czyli czystą naturą oraz podpowiedziami internetowych naukowców czy lekarzy – to nawet żylaki wyleczyłam zwyczajnymi ćwiczeniami wspomającymi przepływ krwi  – czyli udrożnić żyły kończyn dolnych, by krew nie zalegała i nie powodowała zatorów a w konsekwencji czegoś bardziej groźnego.

Zmniejszyłam też wagę na przestrzeni jednego ostatniego roku – i zeszłam z wagą 70-72 kg do 62-64 kg by odciążyć kręgosłup.

Pożegnałam się ze złym cholesterolem i z groźbą cukrzycy całkowicie  praktycznie nie odczuwając jakichś niedogodności, gdyż tylko zrezygnowałam z cukru na rzecz słodzika niemieckiego, bo nie właściwie dobrany może organizm nie tolerować. Zrezygnowałam z masła na rzecz oleju lnianego i bardzo go polubiłam. Pędzelkiem rozsmarowuję na moim ulubionym chlebku fitnes z Biedronki. Moim zdaniem jest o wiele lepszy niż masło.  Choć do smażenia się nie nadaję ale do sałat i surówek oraz do chleba jest super. Natomiast ciasta , czekolady i słodycze wcinam -jak nigdy wcześniej. Czekolady najzdrowsze  nie tylko dla seniora – to gorzkie. Czyli kakao – dawniej częściej się konsumowało, więc teraz trzeba uzupełniać czekoladą gorzką

Miałam kiedyś arytmię,która w momentach trudnych powracała, ale dawno już nie odczuwam. Sama jestem zadziwiona , że jest tak dobrze, choć  i tak przyjmuję raz w tyg. Akard na rozrzedzenie krwi, ale wiek – zwłaszcza taki jak mój – ma swoje prawa i każdy przechodzi swoją starość  pewnie inaczej  no i sam i musi sobie radzić z tym, że ma coraz mniej siły, by  się realizować tak – jak kiedyś.

Najgorsze z tego wszystkiego jest, ze  trzeba coraz częściej sobie odpuszczać rzucanie się na robotę ponad siły i pozwolić sobie pomóc lub nawet pioprosić o pomoc.

(koniec rozdziału)

Opublikowane w 2026-07-182026-09-01

1120. Koci świat

Główny wątek rozdziału:  Choć o moich kotach napisałam sporo rozdziałów i zamieściłam setki zdjęć, ale ten rozdział traktuję, jako pomocniczy, bo poszerzający wiedzę pochodzącą od znawców czy profesjonalistów a nie tylko na miości do zwierząt a zwłaszcza do kotów- wyjatkowo dbajacych o swój wygląd i futerko…

 

Żywienie – kliknij  tutaj  – 7 produktów LEPSZYCH niż karma dla kotów – TANIE i ZDROWE (Wielu opiekunów karmi koty wyłącznie gotową karmą, nie wiedząc, że istnieją zdrowsze opcje. W tym filmie poznasz 7 tanich i naturalnych produktów, które mogą poprawić zdrowie, trawienie i energię Twojego kota. 🔑 Słowa kluczowe (20) kot, żywienie kota, zdrowie kota, naturalna dieta kota, weterynarz, karma dla kota, zdrowy kot, tanie jedzenie dla kota, odżywianie kota, błędy żywieniowe kota, jedzenie dla kota, domowe jedzenie kot, opieka nad kotem, dobrostan kota, dieta naturalna, porady weterynaryjne, kot domowy, trawienie kota, długowieczność kota, bezpieczne jedzenie kot)

 

Kliknij  t u t a j  – 10 powodów, dlaczego warto mieć KOTA w domu   (Kot w domu to nie tylko przytulność i czułość. W tym filmie zebraliśmy 10 naukowo potwierdzonych i życiowych powodów, dlaczego kot jest potrzebny w każdym domu. Dowiesz się, jak koty wpływają na zdrowie, sen, psychikę, atmosferę w mieszkaniu, a nawet na wychowanie dzieci. Opowiemy, dlaczego koty redukują stres, normalizują ciśnienie, pomagają w walce z samotnością i wnoszą harmonię do codziennego życia. Jeśli zastanawiasz się, czy warto przygarnąć kota — ten film pomoże ci podjąć świadomą decyzję. A jeśli już masz futrzastego przyjaciela — z pewnością rozpoznasz go w każdym punkcie. Obejrzyj do końca — i odkryj prawdziwą wartość kota jako towarzysza człowieka. )   Świat kotów przedstawia argumenty wykraczające poza oczywiste zalety posiadania zwierzęcia. Odkryj, jak obecność kota wpływa na zdrowie fizyczne, jakość snu.

 

Kliknij  t ut a j  – Dlaczego wasz kot was liże? To was zszokuje!  (Czy Twój kot naprawdę czuje się u Ciebie bezpiecznie? Większość właścicieli nie zauważa aż piętnastu codziennych sygnałów, które zdradzają prawdę o jakości opieki — a trzynasty potrafi całkowicie zmienić spojrzenie na własnego pupila.

 

Kliknij  t ut a j  – Jak KOT wybiera SWOJEGO człowieka? – To NIE przypadek!  ( Zawsze przychodzi do jednej osoby, śpi obok niej i tylko jej ufa? To wcale nie przypadek. Koty wybierają swojego człowieka na podstawie emocji, zapachu, głosu i sposobu, w jaki są traktowane. )

Kliknij  t ut a j  –  RÓB TE 15 RZECZY, a Twój Kot ZROZUMIE, że Go KOCHASZ!  (🐱 Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak pokazać kotu, że naprawdę go kochasz? W tym filmie poznasz 15 prostych rzeczy, które pomogą zbudować z nim silniejszą więź i sprawią, że poczuje się przy Tobie bezpiecznie oraz szczęśliwie.)  …

 

Kliknij  t ut a j  – Kot: najbardziej tajemniczy drapieżnik w twoim domu – nie wiedziałeś o tym!  (Kot to nie tylko słodkie zwierzątko, ale idealny drapieżnik, który żyje obok was. W tym filmie opowiem — 100 niesamowitych faktów o kotach: od ich pochodzenia i ewolucji po ukryte zdolności, które naukowcy wciąż badają. Dlaczego koty widzą w ciemności, słyszą to, czego nie słyszy człowiek, i polują skuteczniej niż wielu drapieżników? Jak manipulują ludźmi, znajdują drogę przez setki kilometrów i nawet wpływają na nasze zdrowie? )

Kliknij  t ut a j  – 🐱 Mój kot naśladował wszystko, co robiło moje dziecko… I było to przezabawne! 😂❤️

Kliknij  t ut a j  –  Przygotuj się na płacz ze ŚMIECHU przez te KOTY 🤣 Śmieszne filmiki z kotami

Kliknij  t ut a j  –   (6204) Kiedy gadające koty spotykają niemowlaki po raz pierwszy… 😂👶🐱 – YouTube

Kliknij  t u t a j  – 😺 Oscar, chodź jeść! 🐈 Zabawne filmiki z kotami i kociętami, które poprawią Ci humor! 😻

Kliknij  t u t a j  – 7 Dziwnych Zachowań Kota, Które Mają Głębokie Znaczenie I Naprawdę Zaskoczą Każdego Opiekuna

Kliknij  t u t a j  – Przygotuj się na płacz ze ŚMIECHU przez te KOTY 🤣 Śmieszne filmiki z kotami

Kliknij  t u t a j  -Kiedy mieszkasz z kotem mądrzejszym od siebie

Kliknij  t u t a j  – DRAMATYCZNE koty wariują z byle powodu! 🤣 Zabawne filmiki z kotami

Kliknij  t u t a j  – Dzik rusza na ciebie — masz 3 sekundy. Co robisz?

Kliknij  t u t a j  – Kot Rasowy czy Dachowiec: 17 Różnic, o których Milczą Hodowcy!

Kliknij  t u t a j  – NAJGORSZE RASY KOTÓW – prawda naprawdę szokuje!

Kliknij  t u t a j  – 15 Oznak, że Twój Kot Uważa CIĘ za Swoją MAMĘ!

Kliknij  t u t a j  – Mój kot zaczął GADAĆ z babcią… I nie mógł przestać!

Kliknij  t u t a j  – Kiedy koty naśladują ludzi jak komediowi geniusze 😂 Najśmieszniejsze momenty z kotami i ludźmi! |.

Kliknij  t u t a j  – Niemowlę poznaje najzabawniejsze gadające koty w historii! 😂🐱 | Kompilacja uroczych kotów i

Kliknij  t u t a j  –  Gadające koty chronią dzieci: Najzabawniejsze momenty pełne troski i sekretne, czułe rozmowy 🐱

Kliknij  t u t a j  –

 

 

(Koniec rozdziału)

Opublikowane w 2026-07-132026-09-10

1119. Nasza Planeta Ziemia ciągle ma czym zachwycać i przerażać a internet oferuje nam dostęp praktycznie do całej wiedzy świata,

Główny wątek rozdziału:  Bez internetu nigdy byśmy się nie dowiedzieli jak ciekawa jest nasza planeta Ziemia i ludzkie pomysły i możliwości. Serfując po internecie, gdy trafiam na coś dziwnego, na coś o czym nigdy nie słyszałam, lub na coś, w co nie wierzyłam, bo podane było w opowieści raczej baśniowej. Gdy trafiam teraz, to przenoszę do mojego bloga, choć pewnie jakiegoś światowca może śmieszyć, bo dużo widział albo dużo czytał. Jednak dla człowieka, który do 70-ki pracował zawodowo a w ostatnich 21 latach po 10 godzin dziennie, to ileż czasu miał na poznawanie świata i jego cudów, na poszerzanie wiedzy ogólnej, choć i tak – aż dziwne, że jednak i wtedy coś wiedziałam, dużo umiałam a nawet klika razy w Polskę i  świat wyleciałam. Zamieszczę tu również kilka linków ze znanego nam świata ptaków i nie tylko, bo to ogromnie ciekawy świat wokół nas, o którym tak mało wiemy ale ten otaczający nas świat nas zna i obserwuje ale i często wpływa na naszą jakość życia..

 

Kliknij  t u t a j  – 10 powodów, dlaczego warto mieć KOTA w domu   (Kot w domu to nie tylko przytulność i czułość. W tym filmie zebraliśmy 10 naukowo potwierdzonych i życiowych powodów, dlaczego kot jest potrzebny w każdym domu. Dowiesz się, jak koty wpływają na zdrowie, sen, psychikę, atmosferę w mieszkaniu, a nawet na wychowanie dzieci. Opowiemy, dlaczego koty redukują stres, normalizują ciśnienie, pomagają w walce z samotnością i wnoszą harmonię do codziennego życia. Jeśli zastanawiasz się, czy warto przygarnąć kota — ten film pomoże ci podjąć świadomą decyzję. A jeśli już masz futrzastego przyjaciela — z pewnością rozpoznasz go w każdym punkcie. Obejrzyj do końca — i odkryj prawdziwą wartość kota jako towarzysza człowieka. )

Świat kotów przedstawia argumenty wykraczające poza oczywiste zalety posiadania zwierzęcia. Odkryj, jak obecność kota wpływa na zdrowie fizyczne, jakość sn

 

Kliknij t u t a j  –   3500 ludzi żyje pod ziemią w Australii — i nie chce wyjść!  Niezwykłe i niesamowite:  Pod australijską pustynią, gdzie temperatura przekracza 50 stopni, ukryte jest całe miasto — Coober Pedy. W tym filmie zejdziemy pod ziemię, żeby zobaczyć, jak 3500 ludzi żyje w domach wykopanych w skale, dlaczego to miejsce powoli wymiera i czemu naukowcy uważają, że właśnie tak może wyglądać nasza przyszłość. Historia, która zmieni twoje wyobrażenie o tym, gdzie człowiek może mieszkać. Subskrybuj Dzika Ziemia, żeby nie przegapić kolejnych historii z najdziwniejszych zakątków planety! 🌍

 

Kliknij  t u t a j   – Hunzy żyją do 120 lat, rodzą w wieku 65 lat: Jaki jest sekret?  (Niebieskie Strefy | Sekrety Długowieczności | Jak Żyć Dłużej i Zdrowiej — W tym filmie zanurzamy się w cudowny świat Hunzów – ludzi, którzy żyją do 120 lat, nie znają chorób i rodzą dzieci w wieku 65 lat! Poznaj sekrety ich długowieczności i zdrowego stylu życia oraz poznaj koncepcję „niebieskich stref”, gdzie ludzie żyją znacznie dłużej niż średnia światowa. Dołącz do nas, aby odkrywać inspirujące historie i badania naukowe, które mogą zmienić twoje podejście do starzenia się i zdrowia!

 

Kliknij  t u t a j   – Dlaczego Północna Australia przeraża nawet Australijczyków?  – Północna Australia to miejsce, gdzie meduzy zabijają w minuty, krokodyle polują na ludzi, a najbliższy szpital jest 800 km dalej. W tym odcinku sprawdzamy, dlaczego nawet sami Australijczycy omijają ten region — i jak Aborygeni przetrwali tu 65 000 lat, gdy Europejczycy nie wytrzymują nawet doby. Subskrybuj Dzika Polska, żeby nie przegapić kolejnych historii z miejsc, gdzie natura wciąż dyktuje zasady.

Kliknij  t u t a j   –  Ukraińska wieś, której nie pokazują w mediach 🇺🇦W tym odcinku udajemy się rowerem przez „zieloną granicę” na tereny, które do 1951r. należały do Polski, a dziś leżą w granicach Ukrainy. Pokażemy Wam dawne polskie miasto Waręż oraz okoliczne wsie. Już po przekroczeniu granicy znajdujemy się w całkowicie innym świcie…\

 

Kliknij  t u t a j   – Trójkąt Bermudzki: Naukowcy w końcu odkryli, co się tam dzieje!  — (Wikipedia • Trójkąt Bermudzki, znany również jako Trójkąt Diabła – nazwa obszaru Atlantyku, w rejonie Bermudów, przez fascynatów zjawisk paranormalnych uznawanego za miejsce wielu niewyjaśnionych zaginięć statków, jachtów i samolotów.)  Przez dekady Trójkąt Bermudzki pochłaniał statki i samoloty, a nikt nie potrafił powiedzieć dlaczego. W tym filmie sprawdzamy, co naukowcy naprawdę znaleźli na dnie oceanu i jak dwa odkrycia — erupcje metanu i fale-zabójcy — tłumaczą to, czego nie mogły wyjaśnić żadne teorie o kosmitach ani Atlantydzie. Nie wszystko jednak do końca się zgadza — i to jest najciekawsze. Subskrybuj Dzika Ziemia, żeby nie przegapić kolejnych zagadek, które rozkładamy na czynniki pierwsze.

 

Kliknij  t u t a j  – Naukowcy znaleźli zaginiony samolot w górach—jego zawartość zaszokowała wszystkich!

 

Kliknij  t u t a j   – Samolot, Który Zaginął, Wylądował 37 Lat Później  — Tajemnicze zniknięcia na niebie od zawsze pobudzały ludzką wyobraźnię, jednak historia lotu Pan Am 914 zajmuje szczególne miejsce wśród najbardziej niezwykłych legend lotniczych. Według popularnej wersji wydarzeń 2 lipca 1955 roku czterosilnikowy Douglas DC-4 wystartował z Nowego Jorku do Miami i w idealnych warunkach pogodowych zniknął z radarów bez śladu. Operacje poszukiwawcze prowadzone przez marynarkę wojenną i straż przybrzeżną nie przyniosły żadnych rezultatów — nie odnaleziono ani szczątków samolotu, ani sygnałów alarmowych. Cd na nagraniu.

 

Kliknij  t u t a j   – Bajkał: Stworzenia, których nie ma nigdzie indziej na Ziemi — Bajkał to najgłębsze jezioro na świecie, które przez 25 milionów lat ewoluowało w całkowitej izolacji. W jego wodach żyją stworzenia, których nie znajdziesz nigdzie indziej na Ziemi — a niektóre z nich wciąż pozostają zagadką dla nauki. W tym filmie zanurzymy się na dno zakazanego jeziora i pokażemy, co kryje się w jego najciemniejszych głębinach.

 

Kliknij  t u t a j   – 65 000 ludzi mieszka na skale bez wody i jedzenia. Skąd biorą się MILIARDY?  –  Wyobraźcie sobie maleńki kawałek lądu o powierzchni zaledwie 54 kilometrów kwadratowych, zagubiony pośrodku lodowatego Atlantyku. Do najbliższego kontynentu — ponad tysiąc kilometrów otwartego oceanu. Na tej skale nie ma ani jednej rzeki, ani strumienia, ani żadnego zbiornika słodkiej wody. W ziemi nie ma ropy, gazu, węgla, żelaza ani złota. Gruntów rolnych praktycznie zero, a 80% żywności jest dostarczane statkami z tysięcy mil. A mimo to żyje tu prawie 65 000 ludzi — i należą oni do NAJBOGATSZYCH ludzi na planecie! PKB na mieszkańca zajmuje 4. miejsce na świecie, wyprzedzając Szwajcarię i Norwegię. Jak to w ogóle możliwe?! W tym filmie odkrywamy główną tajemnicę Bermudów — miejsca, które 500 lat temu marynarze omijali z przerażeniem i nazywali „Wyspą Diabła”. Dowiecie się, jak jedna katastrofa morska z 1609 roku przypadkowo podarowała Anglii jej najbogatszą kolonię, dlaczego właśnie ta sztuka Szekspira powstała dzięki Bermudom i jak maleńka skała zamieniła się w finansowe serce planety. Główna tajemnica Bermudów szokuje: każdy huragan w USA, każde trzęsienie ziemi w Japonii i każdy pożar lasu w Australii zmieniają się tutaj w MILIARDY dolarów czystego zysku. Dowiedzcie się, jak dokładnie działa ten genialny schemat, dlaczego 1/3 światowej reasekuracji jest kontrolowana przez tę skałę i jakie zagrożenie może zrujnować gospodarkę wyspy w ciągu najbliższych 10 lat. Subskrybujcie, dawajcie łapki w górę i piszcie w komentarzach — przeprowadzilibyście się na najdroższą wyspę planety?

 

Kliknij  t u t a j   –  6 Niemożliwych Drzew, Które Łamią Prawa Natury  — W tym odcinku omawiamy sześć drzew, których zachowanie przeczy intuicyjnym wyobrażeniom o biologii. Każdy przypadek jest prawdziwy, opisany w literaturze naukowej i potwierdzony publikacjami z ostatnich dekad. Film został przygotowany w celach edukacyjnych jako popularnonaukowy przegląd współczesnej botaniki, fizjologii roślin oraz fizyki procesów naturalnych. Wszystkie liczby, daty, nazwiska i nazwy pojawiające się w filmie pochodzą z otwartych źródeł naukowych, bez artystycznych dopowiedzeń i fikcji.  cd. na nagraniu))

 

Kliknij  t u t a j   –   5 najstraszniejszych stworzeń Amazonii — 🐊 Amazonia to największy tropikalny las deszczowy na świecie, w którym żyje 10% wszystkich gatunków na Ziemi. Jednak wśród tej niesamowitej bioróżnorodności istnieją stworzenia, na widok których nawet doświadczeni mieszkańcy przeklinają się w duchu. Stworzenia te ewoluowały przez miliony lat, stając się idealnymi zabójcami, pasożytami i myśliwymi w tym wilgotnym, zielonym piekle. W tym odcinku poznasz 5 najstraszniejszych mieszkańców Amazonii: ⚫️ KAJMAN CZARNY — 6-metrowy, półtonowy nocny potwór, którego czerwone oczy świecą nad wodą niczym żarzące się węgle. Jego ukąszenie można porównać do ukąszenia krokodyla słonowodnego. 🕷 BRAZYLIJSKI PAJĄK WĘDROWANY — oficjalnie najjadowitszy pająk według Księgi Rekordów Guinnessa. Nie ucieka przed ludźmi — on ATAKUJE. Uwielbia też chować się w butach.🐍 ZIELONA ANAKONDA — najcięższy wąż świata, zdolny połknąć w całości kajdmana i jelenia. 200 kilogramów czystego mięśnia, który dusi swoją ofiarę w ciągu kilku minut.🐟 CANDIRU — maleńka, półprzezroczysta ryba pasożytnicza o przerażającej reputacji. Ta sama, o której słyszałeś LEGENDY. Spoiler: potwierdzono ich istnienie w 1997 roku.🐸 STRASZNY WSPINACZ — żaba wielkości paznokcia, której jedno dotknięcie wystarcza, by zabić 10 dorosłych mężczyzn. NIE MA antidotum. Dlaczego te stworzenia stały się takie? W jaki sposób rdzenni mieszkańcy zamienili jad żab w śmiercionośną broń? I czy to prawda, co mówią o candiru? Oglądaj do końca — najstraszniejsza część jest na końcu!

 

Kliknij  t u t a j   – Jaskółka: mały ptak, który żyje według surowych zasad  (Zapomnijcie o wszystkim, co wiedzieliście o uroczych pierzastych zwiastunach wiosny pod waszym dachem. Przed wami prawdziwa kronika kryminalna ze świata dzikiej przyrody, w której zwyczajna jaskółka okazuje się bezwzględnym strategiem ewolucyjnym, gotowym na wszystko dla przetrwania i przedłużenia gatunku!  Zdejmiemy różowe okulary i przeanalizujemy ukryte mechanizmy ornitofauny, które przez wieki pozostawały niezauważone przez człowieka. Ptaki wędrowne prowadzą brutalną podziemną walkę o zasoby, organizują dywersje genetyczne i wykorzystują najbardziej skomplikowane systemy nawigacyjne planety. Ekologia behawioralna ptaków dowodzi: za fasadą rodzinnej idylli jaskółek dymówek kryje się zimna kalkulacja, która niszczy wszelkie mity o naturalnej wierności. Badając ten gatunek biologiczny, naukowcy odkryli szokujące fakty na temat infantycydy, sabotażu i prawdziwych wojen inżynieryjnych w żywej przyrodzie.  )

 

Kliknij  t u t a j   –  Sroki mają pogrzeby. To, co robią z ciałem, szokuje naukowców (Cztery sroki zebrały się wokół zmarłego krewnego, jedna przyniosła trochę trawy i położyła ją obok ciała – a naukowiec, który ją obserwował, napisał, że nie ma innego słowa na to określenie niż „pogrzeb”. Później okazało się, że sroka jest jedynym ptakiem na planecie, który zdał test samorozpoznania – ten sam, który dotychczas zdały tylko małpy, delfiny i słonie.  S

 

Kliknij  t u t a j   – Sroka: Najinteligentniejszy Ptak Na Ziemi! 50 Faktów, Których Nie Znałeś!  (Sroka rozpoznaje siebie w lustrze. Pamięta twoją twarz przez lata. Urządza pogrzeby swoim poległym pobratymcom. Ten zwykły czarno-biały ptak z twojego podwórka to jeden z najinteligentniejszych gatunków na planecie. W tym filmie omówimy: — Dlaczego mózg sroki działa niemal jak mózg naczelnych — Jak sroka przeszła test lustrany — jako pierwszy ptak w historii — Skąd pochodzi mit o złodziejce błyskotek i co pokazał eksperyment z 2014 roku — Jak sroki zapamiętują ludzkie twarze i ostrzegają całe stado przed niebezpiecznymi ludźmi — Jakie rytuały i „pogrzeby” odprawiają te ptaki — Jak sroki przystosowały się do życia w mieście i stały się mądrzejsze w warunkach urbanizacji — Co mówią o sroce ludowe przesądy i legendy od Rusi po Irlandię

Kliknij  t u t a j   – Kruk vs wrona: pojedynek geniuszy nad twoją głową   ( Kruk i wrona — dwa ptaki, które widzisz codziennie, ale nie masz pojęcia, co potrafią. W tym odcinku sprawdzamy, który z nich lepiej planuje, szybciej rozwiązuje zagadki i robi rzeczy, których nauka wciąż nie potrafi wyjaśnić. Pojedynek dwóch geniuszy, którzy żyją tuż nad twoją głową. Subskrybuj Prawo Natury, żeby nie przegapić kolejnych starć!)

 

Kliknij  t u t a j   –  Wróbel: szkodnik czy zbawca cywilizacji? 100 faktów o głównym ptaku!  (Ptak, którego widzisz każdego dnia — i nie zauważasz. A szkoda. Ta istota przetrwała epokę lodowcową, rozprzestrzeniła się na sześciu kontynentach, nauczyła się włamywać do automatycznych drzwi supermarketów i używać niedopałków papierosów jako lekarstwa na pasożyty. A kiedyś jego wytępienie doprowadziło do śmierci dziesiątek milionów ludzi. W tym filmie — 100 faktów o wróblu domowym: od anatomii i zachowania po historię katastrofy w Chinach z 1958 roku i cichego znikania ze współczesnych miast. Dlaczego Europa straciła 247 milionów wróbli w ciągu 40 lat? Dlaczego w Paryżu ubyło ich o 89%? I co to mówi o nas? )

 

Kliknij  t u t a j   –  SZPAK: ptak, który jest znacznie inteligentniejszy, niż nam się wydawało

Kliknij  t u t a j   –  Dziki rudzik, który nie chciał zostawić człowieka w spokoju. Powód, dla którego to zrobił, jest r…  (W dzisiejszym poruszającym filmie dzielimy się wzruszającą historią Boba, małego rudzika, który stał się najbliższym towarzyszem ogrodnika podczas pandemii. Lądując na narzędziach i ćwierkając z ekscytacji, Bob niósł pocieszenie w najtrudniejszych momentach w rodzinie. To delikatne przypomnienie, że nawet najmniejsi dzicy przyjaciele mogą pozostawić trwałe dziedzictwo w naszych sercach. )

Kliknij  t u t a j   – Reakcja tego dziecka na widok Kruka jest bezcenna! 🐦‍⬛ Najzabawniejsze filmy z Krukiem

Kliknij  t u t a j   – KRUK. Ptak, który patrzy w odpowiedzi  (Kruk zwyczajny (Corvus corax) to nie samiec wrony, lecz osobny gatunek o inteligencji porównywalnej z naczelnymi. Film dokumentalny o ptaku, który obserwował człowieka, zanim człowiek nauczył się go zauważać. W tym filmie przyglądamy się jednemu z najbardziej niezrozumianych zwierząt świata. Kruk zwyczajny to największy ptak wróblowy planety i jedyny krukowaty, który zajął miejsce w mitologiach, na sztandarach armii i w laboratoriach kognitywistyki. Większość z nas widywała go setki razy i nie wiedziała, na co właściwie patrzy. Ten materiał jest próbą pokazania, kim jest ten ptak naprawdę — poza stereotypem złowieszczej czarnej sylwetki i poza pomyłką, która od wieków utożsamia go z wroną. Paradoks kruka polega na tym, że w jego niewielkim ciele zmieścił się umysł, którego przez większość historii nauki nie spodziewaliśmy się znaleźć poza grupą ssaków. Mózg bez kory nowej, a jednak zdolny do planowania, rozumienia przyczyny i skutku, rozpoznawania ludzkich twarzy i odkładania nagrody na później. Ewolucja, idąca odrębną drogą przez kilkanaście milionów lat, doprowadziła kruka do rozwiązań, które zaczynamy rozumieć dopiero teraz. To nie jest zwierzę proste. To zwierzę, które łamie nasze założenia o tym, czym może być inteligencja. Film odsłania kolejne warstwy tego gatunku. Anatomię ptaka zbudowanego do dalekich lotów, choć nigdy nie migrującego. Ewolucyjną historię całej rodziny krukowatych. Strategie zdobywania pokarmu, które łączą cierpliwość z międzygatunkową współpracą. Życie społeczne oparte na monogamicznych parach i złożonych więziach grupowych. Miejsce kruka w mitologiach Europy, Azji i Ameryki Północnej, gdzie ten sam ptak bywał zwiastunem śmierci, towarzyszem boga mądrości lub stwórcą świata. Wreszcie współczesność — kruk, który nauczył się żyć w mieście i wykorzystywać człowieka jako partnera nieświadomego, ale niezbędnego. Warto obejrzeć ten film, ponieważ kruk zwyczajny jest jednym z nielicznych zwierząt, które zmuszają nas do rewizji wyobrażeń o samym pojęciu rozumu. Patrzymy na niego, a on patrzy w odpowiedzi — i właśnie w tym wzajemnym spojrzeniu odbija się coś o nas samych, o tym, jak długo uważaliśmy inteligencję za naszą wyłączną własność. Kruk jest lustrem tego przekonania. Lustrem z czarnymi piórami.

Kliknij  t u t a j   –  PTASI GENIUSZ – Mała wrona czy geniusz o ludzkim spojrzeniu — cała prawda o kawce.

Kliknij  t u t a j   –

Kliknij  t u t a j   –

 

 

(Koniec rozdziału)

Opublikowane w 2026-06-282026-07-21

1118. Jakie to przykre, że przyszło mi na starość doczekać wyboru na stanowisko prezydenta destruktora demokracji, wspierającego reżim putinowski

Główny wątek rozdziału:  Jakże bardzo patoprawica popsuła naród, jak bardzo zapomniała o honorze i przyzwoitości, że najgorszy element ludzki poczuł się doceniony i każdy z nich może trafić na piedestał. Nikt tyle złego nie zrobił poprzez całe wieki, co ten jeden parszywy gnom z Żoliborza. Zebrał w swojej partii  skażonych kryminalnie, niebezpiecznych ludzi z różnych środowisk i na każdego z nich  ma haki i każdemu dał możliwość okradania Polski i nie fikania. Poprzez lata zniszczył połowę narodu, tę słabo wykształconą, zadziorną ale i tę pazerną część wykształconych, którzy zapomnieli co to takiego jest uczciwość, prawda, szacunek.  Nie mam nadziei, że dożyję lepszych czasów, że doczekam czasów gdy uczciwi i szlachetni ludzie przestana się bać straszenia powrotem do władzy złodziei i powsadzania wszystkich obecnie rządzących, którzy próbują  rozliczyć złodziejstwa i różnorakie przestępstwa.  Jak w takim świcie, w takiej Polsce mają żyć uczciwi ludzie, których – zawsze myślałam – jest więcej, że prawda zwycięży, że  nas jest więcej. Jak w takim świecie będą żyć tacy ludzie jak  moje dzieci i wnuki  mi podobne i pewnie niemal pół Polski…

Chodzi nie tylko o świry ale za czasów pisowskich rządów trwały zakamuflowane zdrady a tak naprawdę tylko wytracali kasę, by udawać,  jak to oni dbają o wojsko i uzbrojenie.  Jednak to była zdrada za zdradą. Po przejęciu władzy wszystko ciągle wychodzi.

Szanowni państwo. Budujemy grupy, ale dziś o rozmowach z sąsiadami i dalszymi znajomymi. Którzy nie wiedzą, nie chcą, nie mogą. Takim niezdecydowanym, niewiedzącym, nieinteresującym się – pokazujcie jak wchodził do Niemiec faszyzm. Że też zaczęło się od umundurowania bojówek SA. Pytajcie dlaczego pisi kupili na kredyt koreańskie samoloty do których od dziesięciu lat nie produkuje się żadnego uzbrojenia. Dlaczego od Trumpa kupowali za dziesiątki miliardów sprzęt, do którego Polska nie dostała kodów. Pytajcie – „wytłumacz mi dlaczego twój pis zrobił to i to”. Gdzie są tysiące milionów które sobie wypłacili ze skarbu państwa (nie miliardy – słowo miliard jest dla kogoś zarabiającego 5-10tys czymś równie zrozumiałym jak arabskie pismo). Nie musimy od razu przekonywać, żeby zostali demokratami. Ale sprawić, by mieli świadomośc zagrożenia faszyzmem i tego co za sobą niesie.

Poniższy Post na fb też wprowadził mnie w ten okropny nastrój, bo ogłupiali zwolennicy pisu wybrali , co im wskazał żoliborski sprzedawczyk, bo ten nie szuka mądrych i uczciwych tylko sobie posłusznych.  I co z tym  dalej, wszak to indywiduum nawet nie ma mandatu z wyboru. Nie sądziłam, ze stworzona koalicja podcina skrzydła premierowi, grożąc rozpadem, że nie umieją sobie wewnątrz poradzić ze swoimi sprzedawczykami, że jest tak źle tylko dlatego, ze nie ma prawdziwych rozliczeń.

Krzysztof Mieszkowski jest w miejscowości Wrocław, województwo dolnośląskie.

dospnoterS6g f:3cf1at 04ec1mc5wi48rac i7l7i2t1m1o3762zm100ac ·
Fatalne decyzje Nawrockiego:
1. Wykorzystuje pamięć historyczną do bieżącej walki politycznej – wzmacnia destrukcję i anarchię naszego społeczeństwa.
2. Otwarcie krytykuje Unię Europejską – osłabia pozycję Polski w Europie i ogranicza nasze bezpieczeństwo.
3. Opiera przekaz na skrajnym populizmie i nacjonalizmie – pogłębia polaryzację społeczeństwa.
4. Atakuje dziennikarzy i media – osłabia wolność słowa oraz zaufanie do niezależnych źródeł informacji.
5. Nie odcina się od środowisk i narracji skrajnej prawicy – sprzyja radykalizacji debaty publicznej i normalizacji postaw ekstremistycznych.
6. Przedkłada spory ideologiczne nad współpracę w sprawach bezpieczeństwa – interes polityczny stawia ponad bezpieczeństwem obywateli i obywatelek.
7. Weto wobec ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa – uniemożliwia odpolitycznienie KRS i utrwala chaos w wymiarze sprawiedliwości, co osłabia zaufanie obywateli do sądów.
8. Weto wobec ustawy o usługach cyfrowych (DSA) – blokuje wdrożenie przepisów wzmacniających walkę z nielegalnymi treściami, oszustwami internetowymi i dezinformacją.
9. Weto wobec SAFE i związane z nim środki na bezpieczeństwo – ogranicza możliwości wzmacniania zdolności obronnych Polski.
10. Weto wobec ustawy wdrażającej unijne przepisy MiCA – blokuje ochronę Polek i Polaków na rynku kryptowalut.
11. Nie odciął się jednoznacznie od środowisk kibolskich – obniża standardy życia publicznego.
12. Krytykuje polski rząd za granicą i oskarża go o „antyamerykańską narrację” – osłabia wiarygodność Polski w relacjach z partnerami międzynarodowymi.
13. Odebrał Order Orła Białego Wołodymyrowi Zełenskiemu – wzmacnia nastroje antyukraińskie i osłabia strategiczne partnerstwo z Ukrainą.
14. Kwestionuje konstytucyjny model ustrojowy.
Decyzje podejmowane przez Nawrockiego wspierają reżim putinowski w Rosji.
#Poselodkultury
—
Fot. Rafał Komorowski

 

Skoro już na 5 minut zajrzałam na FB, to jeszcze jeden cytat, z ktorym się zgadzam:
KOALICJA OBYWATELSKA 2027
Gracja Mich ·sooSpertnd37a750ci8cgu41ad72a88motg60lt273ac0ggl.cm4zlc mu11 ·
Tomasz Lis, tymi oto słowami, przepięknie „podkreślił” Nawrockiego…🤘
„Do Nawrockiego i do Polaków:
Panie kolego Dyzma!
Jak Tusk pracował dla ojczyzny – to Ty zanieczyszczałeś pieluchy!
Jak Tusk robił wielką politykę i walczył z kryzysami, w tym światowym – Ty napie*dalałeś się z półgłówkami po lasach!!!
Jak Tusk dbał o rodzinę, ciężko pracował, wychowywał i kształcił dzieci – to Ty chadzałeś „z doskoku” do panny z dzieckiem, a rodzinę założyłeś, kiedy sam spłodziłeś jej dzieciaka…
Jak robiłeś kilometry, wożąc panienki do Grand Hotelu – to Tusk budował Ci drogi…
Jak Tusk ściągał do Polski miliony euro – Ty wyciągałeś od nieporadnego życiowo człowieka oświadczenia i podpisy, żeby przejąć jego mieszkanie!
Jak pisałeś, kołku stadionowy, swój nędzny doktoracik o gangsterach – to Tusk rządził Europą!
A teraz, kiedy Tuska z uśmiechem i uznaniem poklepują po ramieniu przywódcy obcych państw – na Twój widok odwracają głowy, bo nawet na forum ONZ nie potrafisz się powstrzymać od pakowania do mordy białych woreczków… Jak zwykły menel!
Mały, chory człowiek, z wielkim ego i sku*wysyństwem w życiorysie😡
Panie Dyzma!
Tusk jest premierem i został nim po raz drugi!
A Twojego nazwiska nikt by nawet nie kojarzył, gdyby nie Kaczyński!
Taka jest między Wami różnica!
Kończąc, chciałam zapytać wyborców Nawrockiego…
Czy Wy, którzy robicie z Tuska demona – zastanowiliście się choć przez chwilę, dlaczego nikt nie nazywa go ćpunem, alfonsem, kibolem, naciągaczem? Dlaczego nie padł wobec jego osoby nawet cień podejrzeń, nie ukazał się nawet jeden spreparowany news, który pokazałby go w złym świetle jako człowieka, męża, ojca, dziadka, współpracownika, sąsiada? Dlaczego? Może dlatego, że wobec Donalda Tuska, nie ma i nigdy nie było choćby cienia podejrzeń o niemoralne postępowanie!
I nawet Kaczyński tego nie zmienił, chociaż bardzo się przez całe swoje życie starał!”

Okiem Wiejskiego

Obserwuj
iwilldiehere · Vengeance
Rok 2014, „wolne media” rozpoczynają atak na rząd PO/PSL, rok później PiS wygrywa wybory. W dużej mierze dzięki presstytutkom. Zaczynają się mroczne czasy rządów gangu Kaczyńskiego i Ziobro. Strumień kasy płynie do „wolnych mediów”, wprost z Funduszu Sprawiedliwości i tak to 2023, gdy PiS przegrywa wybory. Obcina się presstytutkom kasa, jeszcze jakoś się trzymają, ale kasy coraz mnie. Przychodzą redukcje etatów, nie ma reklam z SSP, nie ma kasy z ministerstw, nie ma cichych zleceń. Rok 2026, posucha, zwolnienia, niektórych próbują się ratować w social mediach, licząc, że im opinia publiczna zapomni. Więc knują,

Mój Boże!  Tego chyba już nic nie przebije:

Adam Domański

poodrStnestcg.1agih61l01ht59t7d0h3g2742u69o91a05l1z548gg1c1  ·
No i doczekaliśmy się nowych, elitarnych standardów w Pałacu. #Nawrocki najwyraźniej uznał, że powaga urzędu najlepiej prezentuje się w oparach absurdu. Do wręczania państwowych odznaczeń wyznaczył człowieka z prokuratorskim aktem oskarżenia za fałszowanie podpisów wyborczych – słynnego „Fafluna” Andruszkiewicz. Wybitne osiągnięcie kadrowe, przez które w sieci huczy kolejny wielki #Skandal polityczny.
​Przekazanie tak świętej i doniosłej czynności komuś z taką kartoteką to ostateczny dowód na to, jak potwornie upadł prestiż nadawania odznaczeń przez głowę państwa. To już nawet nie jest cyrk, to regularna #Parodia państwa. Skoro poprzeczka wylądowała na dnie, pora na aktualizację państwowych zasług. Proponuję ustanowienie nowego orderu za wybitne osiągnięcia w sieci. Masz na koncie tysiąc lajków za sianie jadu i pisanie w komentarzach „Wina Tuska!” pod każdym postem? Zgłoś się do Pałacu, Faflun już grzeje dłonie, żeby z pełną powagą przypiąć ci medal, bo dla tej ekipy taki ordynarny #Trolling to najwyższa cnota.
​Obecna #Kancelaria i jej patroni zrobili z najważniejszego urzędu w kraju bezpieczną przystań dla politycznych rozbitków. To, co kiedyś było powodem do dumy dla wybitnych Polaków, dziś zostało sprowadzone do poziomu politycznego ścieku. Zamiast honoru, mamy ordynarny handel wizerunkiem, a ta chora #Polityka Nawrockiego ostatecznie zniszczyła resztki szacunku do tych odznaczeń. Zamiast dumy – totalny wstyd i degrengolada na oczach całego kraju!

𝓐𝓭𝓪𝓶 👁️ 𝓓𝓸𝓶𝓪𝓷𝓼𝓴𝓲

Wyświetl mniej
Może być zdjęciem przedstawiającym Gabinet Owalny i tekst „性 MIT ©AlicjaStefaniuk/KPRP ©Alicja Stefaniuk/KPRP”

Adam Domański

Czy oddanie państwowych orderów w łapy Fafluna oskarżonego o fałszerstwa to już ostateczne, bezczelne splunięcie Polakom w twarz przez Nawrockiego? Czy ta ekipa ma w ogóle jakiekolwiek granice wstydu i żenady?
.
.A teraz z innej beczki o obrzydliwej przeszłości Kalolka – narodzie kochany tj. ta głupsza jego część albo ta pazerna i wyrachowana – kogo wyście nam wybrali – taki wstyd na cały świat i na zgubę naszego pięknego kraju.  Oto, jakioe treści biegają po internecie i FB:  )j – przykro mi. Gdy wróciłam na fb i kliknęłam w ten straszliwy tekst napisany przez świadfków jego prowadzenia się – za piękne słowo, bo nie iumiem określić ani słownictwa ani togo, co wyprawiał – ale ten tekst i zniknął i już nie umioalam gopodnaleźć. Tak się chyba dzieje, gdy fb ingeruje w treści..
.
​
(koniec rozdziału)
Opublikowane w 2026-06-212026-07-21

1117. To lepsze niż horoskopy.. badania wielkiego uczonego. Carl Jung to szwajcarski psychoanalityk o dużym dorobku naukowym

Główny wątek rozdziału:   Dziś odnalazłam w interonecie bardzo interesującą tematykę, dla mnie absolutnie nie znaną,  choć  to nazwisko gdzieś mi utkwiło w pamięci ale zapewne  każdy student psychologii dużo o nim wie.

Zaczęło się od tego, ze natrafiam na joutubowe nagranie o intrygującej treści, no i zamierzałam zobaczyć co to, bo szkoda mi czasu na byle co, ale zostałam i wysłuchałam do końca a potem napisałam maila do dzieci, by ich zachęcić do zajrzenia.

Zatytułowałam nieco intrygująco: To lepsze niż horoskopy.. badania wielkiego uczonego Carla Junga,  to szwajcarski psychoanalityk o dużym dorobku naukowym..  W treści nieco poszerzyłam:  .. to może uporządkować chaos  z własnymi emocjami i planami , to jest poznanie własnych możliwości zaprojektowanych – myślę, że na takiej samej zasadzie jak wszechświat…  Przesłuchałam z większym zainteresowaniem treści dotyczących moich dzieci i bliskich i mi i się dużo zgadzało.   Nie posłałam tego maila do Agnisi, bo zapewne dużo więcej wie o tym uczonym jako przyszła psycholożka, ale też  zobaczyłam, ze moje wnuki mają niezwykłe możliwości i powinni o tym wiedzieć, by w ślepo nie poszukiwać swojego życiowego celu.  Dobrze wiedzieć i znać swoje predyspozycje, by nie zboczyć, by się nie zatracić.

Znajdźcie czas, by przesłuchać nagranie tego wielkiego uczonego. Karl Jung – był jednym z twórców psychologii głębi na bazie której stworzył …  szwajcarski psychiatra, psycholog, naukowiec, artysta malarz. Carl Gustav Jung (1875–1961) był szwajcarskim psychiatrą, psychologiem i wybitnym myślicielem XX wieku
Oto jedna z jego prac:
Kliknij  – T U T A J –   Co ostatnia cyfra twojego roku urodzenia mówi o twojej duszy | Według Carla Junga
Czy też cię pochłonie zainteresowaniem – jak mnie?
(koniec rozdziału)
Opublikowane w 2026-06-032026-07-28

1116. Proste domowe mikstury dla zdrowia ale też cera i włosy- azjatycki sposób na włosy – ale też wszechmocna sól EPSOM a na zakończenie: sekrety długowieczności

Główny wątek rozdziału: Już nie raz się przekonałam, ze domowe mikstury na różne dolegliwości szybciej i lepiej mi pomogły niż leki z apteki przepisane na receptę albo kupowane w drogerii kosztowne kremy, toniki, maseczki. Dlatego zaprezentuję kilka sprawdzonych ale też wynalezionych przez inne narodowości i plemiona.

 

—————————————————————-

Dodane 28=07-2026r

Znalazłam kolejną tym razem bardzo prostą miksturę – którą po wysłuchaniu sama też od  razu zrobiłam. Podaję w treści również link do you tube, by zobaczyć i wysłuchać. W linku są jeszcze prostsze maseczka i tonik. Postanowiłam wszystkie wypróbować.  Zatem zapraszam:

Ta roślina leczy wszystko! Szalony detoks i młodość – 100 000 razy silniejsza niż botoks!🌿

T W tym filmie podzielę się z Tobą przepisem na „Złoty Olej”, który od wieków stosowany jest dla zdrowia i urody. Zapomnij o drogich zastrzykach i chemicznych kremach! Połączenie liścia laurowego, goździków i czosnku tworzy potężny naturalny eliksir, który działa na poziomie komórkowym.

W tym filmie dowiesz się:

✅ Jak zrobić w domu potężny olej odmładzający.

✅ Dlaczego liść laurowy nazywany jest „kolagenem natury”.

✅ Jak pozbyć się bólu stawów i zmniejszyć widoczność żylaków.

✅ Sekret gęstych, mocnych włosów bez wypadania.

📋 Przepis na „Złoty Olej”: Liść laurowy: 6-7 sztuk (świeże lub suszone) Goździki: 1 łyżka stołowa Czosnek: 4 ząbki Oliwa z oliwek: 150 ml

 
 Oto link:  
https://www.youtube.com/watch?v=OEPVG81of6c&t=287s  – zobacz nagranie, jak to zrobić

 


Dodane 27-07-2026 –

Podobno niezwykła maseczka z domowych produktów do zrobienia w godzinę.  Podobno nakładana 2 razy w tygodniu przez 2 miesiące zmoeni twarz nie do poznania i wyprosuje zmarszczki i zlkikwiduje chomiki nawet u 70-latki. Mi się już nie chce bawić w takie rzeczy, ale  Ty – spróbuj …

 

Japońska maseczka z pomidorów:
Zmarszczki i przebarwienia znikają w 10 minut! Ta pomidorowa maseczka usuwa zmarszczki i przebarwienia w zaledwie 10 minut, nawet w wieku 70 lat!
Sekret japońskiej pielęgnacji skóry, bogaty w kolagen, którym podzieliła się moja przyjaciółka. Sok z ziemniaków naturalnie rozjaśnia przebarwienia i blizny potrądzikowe, a żel z nasion lnu działa jak naturalny botoks, liftingując kontury twarzy i pozostawiając skórę nieskazitelną, porcelanową.
✨ PRZEPIS NA JAPOŃSKĄ MASECZKĘ PRZECIWSTARZENIOWĄ:
Składniki: Sok z ziemniaków Sok z pomidorów Skrobia kukurydziana — 1 łyżka Nasiona lnu — 1 łyżka Woda — 250 ml Naturalny miód — 1 łyżka
Sposób przygotowania i użycia: Baza: Połącz sok z ziemniaków i pomidorów, dodaj 1 łyżkę skrobi kukurydzianej. Dokładnie wymieszaj do uzyskania gładkiej masy. Gotuj na małym ogniu przez około 5 minut, ciągle mieszając, aż zgęstnieje. Zdejmij z ognia i pozostaw do ostygnięcia.
Żel z nasion lnu: W rondelku umieść 1 łyżkę nasion lnu i 250 ml wody. Doprowadź do wrzenia i gotuj, aż powstanie gęsty żel. Przecedź żel na gorąco. Mieszanie: Zblenduj ostudzoną masę pomidorową, żel z nasion lnu i 1 łyżkę miodu. Wszystko dokładnie wymieszaj.
Aplikacja: Nałóż maseczkę na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu na 15–20 minut. Spłucz ciepłą wodą. Przechowywanie: Przechowuj maseczkę w czystym słoiku w lodówce do 4–5 dni. Przed nałożeniem pozwól jej osiągnąć temperaturę pokojową.
—————————————————————–

 

Koniecznie otwórz ten link i skorzystaj. – Warto kupić tę Sól Epsom. Ma b.dużo zastosowań i powinn być w każdym domu

https://allegro.pl/oferta/sol-epsom-gorzka-siarczan-magnezu-czysty-czda-1kg-11852574007

——————————————————————

— Na bolące lub dokuczliwe żylaki, na stawy, bo kogo taki ból nie dopadł.   

Jedna czerwona dorodna cebula – wymyć dokładnie z odrobiną sody oczyszczanej, bo kupowane w marketach pewnie sypane czymś, by zachowały wieżość.  Dokładnie zmyć te handlowe zabiegi.

  • Obrać ze skórki i skórkę jeszcze raz wypłukać i zalać szklanką wody i gotować na wolnym ogniu 5 minut. Po wystudzeniu i odcedzeniu będzie tonik do włosów – do wcierania w skórę głowy przez 10 minut 2 razy w tyg. przez 10 min. a [po 40 min. umyć głowę.  Wzmocni cebulki  pokroićwłosowe i zachowa naturalny kolor włosów.
  • Obraną ze skórki cebulę pokroić w ósemki, zalać oliwą z oliwek do przykrycia cebuli i wstawić do większego naczynia z wodą i gotować na wolnym ogniu 30 min. na wolnym ogniu. Po wystudzeniu zmiksować na miazgę i przecedzić przez gęste sioto.  Powstały olej przetrzymywać w lodówce do 3-ch m-cy i wmasowywać w nogi z zylakami, w bolące stawy i kości, w poszarzałą skórę dłoni i rąk a nawet twarzy, na wszelkie bóle i problemy nawet codziennie.

Pozostałą po przetarciu papkę zmieszać z 2 łyżeczkami miodu i jeść po 1 łyżecz ce raz dziennie.  Poprawia samopoczucie i niweluje wewnętrzne dolegliwości.

Olej na wszelkie problemy żylakowe, bóle mięśniowe, na stawy i włosy, na problemy tawienne i przemianę mteriuii zrobiony na bazie ogórka i szpinaku  oraz wody i cytryny:

  • Pęczek świeżego szpinaku dobrze wymytego i osuszonego pokroić i zmiksować z oliwą zoliwek. Po odciśnięciu przez gazę  powstanie olej, który leczy wszystkie dolegliwosci skórne i podskórne: żylaki, stawy, bóle mięśniowe, włosy…

-Wymyty ogórek ze skórką i pęczel świezego zielonego szpinaku pokrój na cząstki i zalej  2 szklankami wody i zmiksuj, dodaj sok z cytryny i pij po 1 szklance między śniadaniem a obiadem.

 

Ryż biały ma niesamowigtą moc poprawiania urody. Oto jak ja wydobyć:

6 łużek ryżu kilka razy dobrze wypłucz i zalej wrzatkiem 2 szklanki i gotuj 10 minut na wolnym ogniu. Po wystudzeniu – odcedź i do butelki = to będzie tonik do twarzy i ciała oraz do włosów,. Przetrzyumywać w lodówce przez tydzień i uywajac kazdzneeo dnia.  W wyniku uzywania twoja cera  będzie lśnićod świeżości a jżeli masz sporo lat to się rozjaśni i zmaszczki stan się niewidoczne lub znikną, włosy będąlśniącei miekkie.

Wystudzony ryż zmiksuj na gładka masęi podzielna dwie części. Do pierwszej dodaj łyżkę oleju z oliwek + pompkę olejku migdałowego oraz łyżkę gliceryny. Po wymieszaniu powstanie luksusowy krem nawilżajacere i ciało i zmyj po 20 min..

Drugą część ryżu zmieszaj z pompką olekjku awokado i rózanego z dzikiej rózy oraz 2 łyzki żelu z aloesu i to będzie luksusowa maseczka na twarz, szyję i dłonie, jeżeli po jej położeniu poczujesz przyjemność to odczekaj 15 – 20 min do spłukania. Sprawdzaj cy nie masz uczulenia – jeżeli odczujesz choćby minimalne pieczenie to zmyj.

W Ł O S Y 

Czy nie zauważyłaś, że Azjatki od lat zachwycają gęstymi, lśniącymi i ciemnymi włosami, które siwieją znacznie później niż u Europejek. Tajemnica ich wyglądu nie tkwi wyłącznie w genach, ale w prostych, naturalnych rytuałach pielęgnacyjnych. Jednym z nich jest płukanka z czarnego sezamu, znana ze swoich silnych właściwości antyoksydacyjnych, bogata w minerały oraz zdrowe tłuszcze. Stosowana systematycznie po umyciu włosów poprawia kondycję pasm, opóźnia pojawianie się siwizny, a także nadaje kosmykom blask i witalność.

Jak działa płukanka z czarnego sezamu na włosy i jakie efekty daje?

Czarny sezam to bogactwo naturalnych substancji, które mają istotny wpływ na kondycję włosów. W nasionach tych znajdują się duże ilości antyoksydantów, takich jak sesamina i sesamolina, a także witaminy E i B, cynk, żelazo, magnez oraz zdrowe tłuszcze (głównie kwasy tłuszczowe omega-6 i omega-9). Składniki te neutralizują wolne rodniki, chroniąc komórki skóry głowy i mieszki włosowe przed stresem oksydacyjnym. Antyoksydanty opóźniają proces starzenia się komórek, a minerały i tłuszcze wzmacniają strukturę włosów oraz nawilżają skórę głowy.

Stosowanie płukanki z czarnego sezamu przynosi wymierne efekty. Przede wszystkim pasma włosów stają się bardziej błyszczące, wygładzone i sprawiają wrażenie ciemniejszych, co pomaga lepiej ukryć pojedyncze siwe włosy. Regularna pielęgnacja sprawia, że włosy są mocniejsze, mniej łamliwe i zachowują większą elastyczność.

Dodatkowo, dzięki dużej zawartości antyoksydantów i minerałów, czarny sezam spowalnia proces powstawania nowych siwych włosów i korzystnie wpływa na zdrowy wygląd fryzury. Osoby, które włączyły płukankę do pielęgnacji, często zauważają, że ich włosy wyglądają na gęstsze i bardziej zadbane, a pierwsze efekty pojawiają się już po kilku tygodniach stosowania.

Czarny sezam, używany w formie płukanki, wpływa nie tylko na same włosy, ale też na stan skóry głowy. Nawilża ją, łagodzi podrażnienia, wspomaga regenerację naskórka i wzmacnia cebulki włosowe. Dzięki temu włosy rosną silniejsze i mniej podatne na wypadanie. Sezam, jako źródło cynku i żelaza, dostarcza składników niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania mieszków włosowych.

Jak przygotować i stosować płukankę z czarnego sezamu?

Przygotowanie płukanki z czarnego sezamu jest bardzo proste i nie wymaga specjalistycznych składników. Do jej zrobienia wystarczą dwie do czterech łyżek czarnego sezamu oraz około 250 ml gorącej, ale nie wrzącej wody. Najpierw ziarna należy dokładnie zmielić na drobny proszek – można to zrobić w młynku do kawy lub moździerzu. Następnie proszek zalewa się wodą i miesza, a potem odstawia na 10-15 minut, aby napar mógł dobrze się zaparzyć. Po tym czasie całość przecedza się przez drobne sitko lub gazę, uzyskując klarowny płyn gotowy do użycia.

Aby uzyskać najlepsze efekty, płukankę z czarnego sezamu należy nakładać po dokładnym umyciu włosów szamponem, jako końcowy etap pielęgnacji. Po odciśnięciu nadmiaru wody, włosy polewa się równomiernie przygotowaną płukanką, delikatnie rozprowadzając ją również na skórze głowy. Po aplikacji nie należy spłukiwać włosów wodą – pozwala to składnikom aktywnym lepiej wchłonąć się w strukturę włosa oraz odżywić skórę głowy. Zalecana częstotliwość stosowania płukanki to jeden do dwóch razy w tygodniu.

Regularność jest niezwykle ważna, ponieważ tylko systematyczna pielęgnacja gwarantuje widoczne i trwałe efekty. Na pierwsze rezultaty, takie jak większy blask, poprawa elastyczności włosów czy delikatne przyciemnienie pasm, należy zwykle poczekać kilka tygodni.

Najczęstsze błędy w trakcie stosowania płukanki

Jednym z najczęściej popełnianych błędów podczas przygotowania płukanki jest użycie zbyt gorącej wody, co może prowadzić do zniszczenia części cennych antyoksydantów obecnych w sezamie. Kolejnym błędem jest zbyt duża ilość użytego sezamu, przez co płukanka może obciążać włosy i sprawiać, że szybciej się przetłuszczają.

Ważne jest również, aby nie spłukiwać włosów po zastosowaniu płukanki, ponieważ wtedy substancje aktywne nie mają szansy wniknąć w głąb włosa. Zaleca się także, by zawsze korzystać ze świeżo przygotowanego naparu – przechowywanie płukanki przez dłuższy czas może skutkować utratą jej właściwości.

Dla osiągnięcia najlepszych efektów warto również masować skórę głowy, ograniczać stylizację wysoką temperaturą oraz chronić włosy przed nadmierną ekspozycją na słońce. Płukanka z czarnego sezamu nie odwróci siwizny już istniejącej, ale jej regularne stosowanie spowolni pojawianie się nowych siwych włosów i wyraźnie poprawi wygląd fryzury.


Rodzynki

Roślina, która leczy wszystko! Wątroba, wzrok, nerki, jelita, serce, kości. Oferuję naturalne przepisy z rodzynkami. Rodzynki są bogate w energię, potas, magnez i witaminy z grupy B, które wzmacniają serce, poprawiają trawienie, wspomagają układ nerwowy i zwiększają poziom hemoglobiny. Garść rodzynek (1-2 łyżki stołowe) dziennie wzmacnia układ odpornościowy, oczyszcza organizm i wzmacnia włosy. Jednak ze względu na wysoką kaloryczność i zawartość cukru, należy je spożywać z umiarem. Składniki: 125 g rodzynek 500 ml wrzącej wody 1 cytryna

Na koniec rozdziału – nagroda – prawdziwa niespodzianka:

   Hunzy żyją do 120 lat, rodzą w wieku 65 lat: Jaki jest sekret?

kliknij tutaj   – a poznasz sekret długowieczności

Niebieskie Strefy | Sekrety Długowieczności | Jak Żyć Dłużej i Zdrowiej
W tym filmie zanurzamy się w cudowny świat Hunzów – ludzi, którzy żyją do 120 lat, nie znają chorób i rodzą dzieci w wieku 65 lat! Poznaj sekrety ich długowieczności i zdrowego stylu życia oraz poznaj koncepcję „niebieskich stref”, gdzie ludzie żyją znacznie dłużej niż średnia światowa. Dołącz do nas, aby odkrywać inspirujące historie i badania naukowe, które mogą zmienić twoje podejście do starzenia się i zdrowia!
#strefy niebieskie #długowieczność #Hunza 00:00 Wprowadzenie do świata Hunzy 00:04 Unikalne cechy zdrowia Hunzy 01:14 Długowieczność Hunzakutów: fakty i badania 01:54 Potwierdzenie długowieczności Hunzów 02:22 Główne sekrety zdrowia i długowieczności 02:29 Życzliwość i pozytywne nastawienie 02:49 Aktywność fizyczna i lodowata woda 02:59 Dieta sezonowa: lato i „głodna wiosna” 03:24 Niskie spożycie białka i mięsa 03:39 Aktywny styl życia i ciężka praca 03:48 Produkty pochodzące ze źródeł naturalnych 04:09 Umiarkowane spożycie soli i brak cukru Dołącz do naszej społeczności:    / @akademka  

(koniec rozdziału)

Opublikowane w 2026-06-022026-07-21

1115. Kawa Daktylowa. Bez grama kofeiny, ale doskonale pobudza. Ma dużo potasu, reguluje cukier, jest świetna na pamięć

Główny wątek rozdziału:  Jako seniorka mam więcej czasu, by posiedzieć przy komputerze i poszukać dla bliskich jakichś nowości, bo oni na coś takiego czasu nie ,mają.   Przeszukałam cały internet za kawą dla mojego syna. Jeszcze parę lat temu pił malutkie kawy kilka ray dziennie, aż jego ciśnienie zaczęło podobno szaleć: skoki, spadki, skoki jak w chocholim tańcu.  Jestem szczęśliwa, że jest tak silny, ze żaden nałóg go nie zniewoli. Brawo synu.  Sama pamiętam swoje rzucanie nałogowego palenia i kilka nie udanych prób spowodowało metodyczne podejście i stopniowe zmniejszanie aż do zera, choć trwało to cały rok, ale odzwyczaiłam organizm definitywnie.   Szukając – znalazłam coś rewelacyjnego – Kawę daktylową, która z powodzeniem zastąpi dawną jego kawę, ale jeszcze zadba nie tylko o relaks ale i o ciśnienie, cukier, wątrobę, nerki i w ogóle oczyszczanie organizmu.  Na początek, by się przyzwyczaić, można dodawać łyżeczkę bezkofeinowej Esptresso Caffe Vergnano.  Jedna i druga plus opis będą urodzinowym prezentem od mamy.

Jesteś kawoszem i żadna kawa nie ma przed tobą tajemnic? A czy znasz kawę zrobioną metodą ludów pustyni – z prażonych i mielonych pestek owoców palmy daktylowej? Ten egzotyczny napój nie tylko ciekawie smakuje, ale ma moc dobrych właściwości prozdrowotnych. Dowiedz się więcej o właściwościach kawy daktylowej.

Niżej zebrałam najważniejsze o niej informacje autorstwa: terazgotuje.pl, biogo.pl, zdrowysklep24.pl

O poranku lubisz sięgnąć po gorący napój, jednak po kawie często czujesz rozdrażnienie, drżenie rąk, czy dopadają cię problemy z żołądkiem? Jeśli tak, możesz postawić na ciekawą alternatywę, jaką jest kawa daktylowa. Ma przyjemny smak, korzystny wpływ na zdrowie, a w dodatku nie zawiera kofeiny, dlatego można ją spożywać nawet późnym popołudniem. Sprawdź, jak powstaje, oraz jak pić kawę daktylową.


Smaczna kawa z pestek daktyli nie zawiera kofeiny
Smaczna kawa z pestek daktyli nie zawiera kofeiny

Spis treści:
 1.   Jak powstaje kawa daktylowa?
2.   Czy kawa daktylowa jest zdrowa?
3.  Jak pić kawę daktylową?

Daktyle z reguł pojawiają się w naszych kuchniach jako słodka przekąska, lub element deserów. Mało kto wie, że można zrobić z nich kawę. Jest delikatny, lekko słodkawa, na pewno przypadnie do gustu wszystkim miłośnikom karmelowych smaków. Niektórzy wyczuwają w niej również nuty owoców, a nawet kakao czy orzechów. Kawa daktylowa jest bezkofeinowa, dlatego będzie idealnym wyborem dla osób, którym tradycyjny napój nie służy, bez obaw można podawać ją także dzieciom. Zastanawiasz się, czy kawa daktylowa jest zdrowa, oraz w jaki sposób ją przygotować? Na te i inne pytania znajdziesz odpowiedzi w poniższym artykule.

Jak powstaje kawa daktylowa?


Jak łatwo się można domyślić, kawa daktylowa powstaje z owoców daktylowca, a dokładnie z ich pestek. Poddawane są procesowi suszenia, odbywa się to w naturalnych warunkach na słońcu lub wykorzystuje do tego specjalne techniki mechaniczne. Następnie pestki mieli się na proszek.  A dokładniej, to Kawa daktylowa powstaje z pestek daktylowca właściwego (Phoenix dactylifera), które stanowią 11–18% masy owocu.  Proces produkcji obejmuje następujące etapy: Zbieranie i czyszczenie: Pestki są oddzielane od miąższu, dokładnie myte i suszone. Gotowanie: Suszone pestki gotuje się w temperaturze 125°C przez 30–40 minut, co ułatwia ich dalsze przetwarzanie i wydobywa aromat.   Prażenie: Gotowe pestki praży się, aż uzyskają ciemnobrązowy kolor i orzechowo-karmelowy zapach przypominający paloną kawę. Mielenie: Uprażone pestki mielone są na drobny proszek, który następnie jest zaparzany jak tradycyjna kawa.Ostateczny produkt jest bezkofeinowy i charakteryzuje się delikatnym, słodkawym smakiem z nutami karmelu, kakao i orzechów. 

 

Sprawdź także: Nie cynamon, ani kardamon. Kawa ze zdrowym dodatkiem chroni serce i obniża poziom cukru

Czy kawa daktylowa jest zdrowa?


Kawa daktylowa to naturalnie bezkofeinowy napój o prozdrowotnych właściwościach. Reguluje poziom cukru, wspiera odporność, wzmacnia kości i stawy oraz wspomaga trawienie. Bogata w potas i błonnik, pomaga zachować energię i równowagę organizmu. Idealny zamiennik tradycyjnej kawy!

Kawa daktylowa, w odróżnieniu od tej z ziaren kawowca, ma dużo delikatniejsze działanie pobudzające. Jednak również korzystnie działa na pracę układu nerwowego, wspierając koncentrację. Polecana jest także osobom, które borykają się ze zbyt wysokim poziomem cukru we krwi, ponieważ wspiera utrzymanie jego odpowiedniego poziomu.

Daktyle są dobrym źródłem potasu, który pomaga regulować ciśnienie krwi, jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego, a także wpływa na pracę mięśni i gospodarkę wodno-elektrolitową. Obecne są tu również witamina A, która wspiera zdrowie oczu, oraz witamina B6, odpowiadająca za procesy metaboliczne, wspieranie układu nerwowego i immunologicznego. Natomiast zawartość witaminy K, pomaga dbać o prawidłową krzepliwość krwi, oraz wspiera prawidłowe funkcjonowanie układu kostnego. 

W kawie daktylowej znajduje się także błonnik pokarmowy, który reguluje trawienie, zapobiega zaparciom, wspiera mikroflorę jelitową, a także pomaga utrzymać prawidłowy poziom cukru i cholesterolu we krwi. Jest także źródłem antyoksydantów, które wspierają walkę organizmu z wolnymi rodnikami, chronią go przed stresem oksydacyjnym, a także działają przeciwstarzeniowo, przeciwzapalnie i antynowotworowo.

Dodatkowo napój ten wspiera oczyszczanie organizmu ze szkodliwych produktów przemiany materii, ponieważ korzystnie działa na pracę nerek. Kawa z daktyli ma również właściwości pozytywnie działające na układ kostno-szkieletowego.

Jak pić kawę daktylową?


Przygotowanie kawy daktylowej jest bardzo proste, wystarczy jedną lub dwie łyżeczki proszku wsypać do kubka, a następnie zalać je wrzątkiem. Odstawić na kilka minut do zaparzenia. Napój należy przecedzić przez sitko.

Taką kawę można podawać wraz mlekiem lub napojem roślinnym. Świetnie pasować będzie tu kardamon, cynamon, lub gałka muszkatołowa. Można dosłodzić go miodem, cukrem brązowym, syropem klonowym, a jeśli ograniczasz spożycie kalorii, wsyp erytrytol lub ksylitol.

 

Zobacz również:


  • Kosztuje niewiele, a dla serca jest jak lekarstwo. Oczyszcza jelita, obniża cukier i wysokie ciśnienie
  • Robię w domu olej ze zdrowej przyprawy. Poprawia trawienie, wzmacnia odporność i uspokaja
  • Nie kupuj drogich napojów roślinnych. Zrobisz to „zielone mleko” w 5 minut

(koniec rozdziału)

Stronicowanie wpisów

Poprzednia strona Strona 1 Strona 2 Strona 3 … Strona 99 Następna strona

Najnowsze Wpisy

  • 1134. Jak sztuczna inteligencja może pomagać samotnym seniorom – wystarczy zapytać.. 2026-10-08
  • 1133. Nietypowe przepisy z netu – z jajkami i kilka innych 2026-10-02
  • 1132. Jesteśmy Gwiezdnym Pyłem – śmierć uwalnia nasze atomy – a te są wieczne 2026-09-29
  • 1131. Fiński generał o tym, jak grać z Putinem, tyle, że „Zachodni politycy nie mają odwagi, by postąpić właściwie”” 2026-09-15
  • 1130. Kto by pomyślał, że kawa chroni wątrobę… Dowiedz się, co jeszcze… 2026-09-10

Kategorie

Najnowsze komentarze

  • jacekinternet - 0042. z dnia 31 grudnia 1984 – Dziwnie ale i ciekawie jest, gdy po 33 latach czytam moje zapiski
  • Czasomaniaczka - 0035. ” Pierwsza strona Dzienników z dawnych lat – „Most kosmiczny Moskwa – Kalifornia…
  • Czasomaniaczka - 0003. Przykre doświadczenie z niezbyt dużymi haluxami i poddanie się operacji – szkoda czasu i bólu..
  • Ktos tam - 0003. Przykre doświadczenie z niezbyt dużymi haluxami i poddanie się operacji – szkoda czasu i bólu..

Archiwum

Więcej

  • Zaloguj się
  • Kanał wpisów
  • Kanał komentarzy
  • WordPress.org

O mnie

….od dwulatki czyli od 1945 r. po dziś, mądre rady i głupie doświadczenia ale i brutalna proza życia o wczoraj ale i o dziś, zwłaszcza, gdy nie ma czasu na starość, na kwękanie i narzekanie. I to jest moja recepta na życie. No właśnie…

Dumnie wspierane przez WordPress